Back To School BooK TAG


Jeżeli zastanawiacie się, czy żyję, to daję znać, że tak. Myślę, że jak napiszę, że zaczęłam klasę maturalną z czterema rozszerzeniami, to mnie zrozumiecie. A dzisiaj mam dla Was jak zwykle spóźnioną odpowiedź na TAG, który powinien pojawić się jeszcze przed rozpoczęciem roku, ale przymknijcie na to oczy. Nominację do tego TAG-u dostałam od Kasi z bloga Zakątek fangirl i bardzo za nią dziękuję. Przejdźmy zatem do pytań. 

Języki - Twój ulubiony autor lub książka.

Tylko jeden albo jedna? Ale jak to tak? Moje serce pęka, ale łatwiej (o ile, można tak powiedzieć w ogóle) mi wybrać książkę i jest nią Wszystkie jasne miejsca.

Matematyka - książka, która Cię irytuje.

Podręcznik do biologii? Nie no, a tak poważnie, to Pokolenie Ikea, na którym strasznie się zawiodłam i irytowałam podczas czytania. Zdecydowanie NIE POLECAM. 

Nauka - książka, która namieszała Ci w głowie.

Z pewnością mogę tutaj powiedzieć o Lokatorce, której zakończenia zupełnie się nie spodziewałam, a sama autorka co rusz mieszała mi w głowie i skłaniała do zmiany obstawianego mordercy. 

Historia - ulubiona książka, opisująca jakieś wydarzenie historyczne.

O tak, Złodziejka książek to idealna pozycja do tej kategorii.

Sztuka - ulubiona książka z obrazkami.
Tutaj nie pasuje mi żadna z książek, które przeczytałam. Więc ta kategoria pozostanie niestety bez książki. 

Muzyka - postać z książki, która ma podobny gust do Twojego.

Skoro przy kategorii jest muzyka, to pewnie chodzi o gust muzyczny. No więc postacią tą będzie Adam z Zostań, jeśli kochasz, który gra indie rocka, więc musi go raczej także lubić, a ja ten gatunek uwielbiam. 

Teatr - książka, którą chciałabyś zekranizować.

Problem polega na tym, że zastanawiam się, którą książkę da się najmniej zepsuć podczas ekranizacji. I dochodzę do wniosku, że jeśli aktorzy byliby idealnie dobrani, a akcja nie utraciłaby zbyt wiele, to chciałabym zobaczyć na ekranie Przed końcem świata, którą ostatnio przeczytałam. 

Lunch - jedzenie z książki, które chciałabyś spróbować.

Akurat podczas czytania nie zwracam zbyt dużej uwagi na posiłki postaci, ale chciałabym spróbować szkockiego jedzenia z XVIII wieku z Obcej.

Autobus do domu - książka, która Cię relaksuje.

Zawsze robi mi się cieplutko na sercu, kiedy myślę i zaglądam do Ponad wszystko i Simon oraz inni homo sapiens. Są tak przyjemne i szybkie w czytaniu, że aż nabrałam ochoty na re-ready! 

Extra Credit - książka, którą ktoś Ci polecił i Ci się spodobała.

Idealnie się tutaj wpasowuje Król kruków, czyli moja najnowsza miłość. Uwielbiam klimat tej książki, jej bohaterów i nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejne tomy. 

Jeszcze raz dziękuję za nominację! <3 Ja nie nominuję nikogo, bo skoro ja jestem spóźniona, to głupio nominować kogoś tak późno... 

***
Przepraszam Was za długą przerwę między postami i dwa TAG-i z rzędu, ale z tym akurat nie mogłam czekać, a nominację otrzymałam do niego tuż po publikacji Coffee Book TAG. Jeszcze trochę czasu zajmie zanim przestawię się na tryb organizacyjny i będę mogła pogodzić naukę z blogowaniem. Dlatego z góry przepraszam Was za te dziury, które będą się tutaj pojawiać. Nie jest mi w tym roku łatwo, tym bardziej, że tak jak wspomniałam wcześniej piszę w tym roku szkolnym maturę z czterech przedmiotów rozszerzonych i sama wątpię, jak to wyjdzie. Będzie mi miło, jeśli zaczekacie tutaj kilka miesięcy, kiedy pilnie będę się uczyła i co jakiś czas publikowała coś tutaj i że to zrozumiecie. 

Trzymajcie się ciepło! Powodzenia w szkole, pracy i na uczelni! 
Ściskam! 
Czytaj dalej

Coffee Book TAG


Wielką wielbicielka kawy nie jestem. Piję od czasu do czasu, a i tak słyszę czasami, że to bardziej mleko z kawą niż kawa z mlekiem. Ale Kinga z bloga In Love With Books nominowała mnie do Coffee Book TAG, a pytania w nim są bardzo ciekawe, więc zapraszam Was dzisiaj na kawowe pytania dotyczące książek! 

Czytaj dalej

Król kruków - Maggie Stiefvater [102]



- Mam do was prośbę. Umówmy się, że od teraz jesteśmy ze sobą szczerzy. Koniec z gierkami. To dotyczy nie tylko Blue. Wszystkich.
– Ja zawsze jestem szczery – prychnął Ronan.
– Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu – odparł Adam.


Blue, która pochodzi z rodziny medium i wróżek, od najmłodszych lat wie, że chłopak, którego pokocha i pocałuje, umrze. Dlatego w życiu przestrzega dwóch zasad: 1. trzymać się z dala od chłopaków; 2. trzymać się z dala od chłopaków z Aglionby - czyli elitarnej szkoły dla bogatych młodzieńców. I jakoś jej się to udaje do czasu... Gansey, Adam i Ronan są zafascynowani tajemniczymi liniami mocy i zaaferowani poszukiwaniami  legendarnego Króla Kruków - Glendowera. W spokojnej do tej pory Henrietcie c o ś zaczyna się dziać. Coś, co połączy losy całej czwórki. 

Wychwalany Król Kruków na mojej półce stał od ponad roku. Jednak przy okazji Kluchatonu wreszcie udało mi się po niego sięgnąć. Czy spodobał mi się tak bardzo, jak wielu innym osobom?

Styl pisania Maggie Stiefvater jest dość nietypowym stylem i chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do niego, jednak nastąpiło to dosłownie po kilkunastu stronach. Czytało się tę książkę tak lekko i przyjemnie, że nawet nie zorientowałam się, kiedy byłam już w połowie, a gdy ją skończyłam, chciałam tylko więcej, więcej i więcej. I za każdym razem, kiedy po nią sięgałam, byłam po prostu w środku rozentuzjazmowana i czułam takie wewnętrzne ciepełko

Jeżeli chodzi o akcję, to jej miłośnicy nie będą tutaj usatysfakcjonowani, bo nie jest ona szybka i pełna zwrotów. Raczej wydarzenia dzieją się powoli, ale sprawia to, że cała historia nabiera też realizmu, bo w życiu codziennym mało kiedy mamy do czynienia z bardzo wieloma wydarzeniami następującymi po sobie w bardzo krótkim czasie. (To powtórzenie jest tutaj celowe.) Jednak są momenty w książce, gdzie ja dosłownie krzyczałam na głos: CO? JAKIM CUDEM?. My książkoholicy pod tym względem mamy trudne życie... Także zdarza się, że autorka nas zaskakuje i to nie raz. Czytając pierwsze strony, autentycznie miałam ciarki! A pod koniec chciałam czytać coraz szybciej i szybciej, żeby dowiedzieć się, co dalej. 

Ogroooomnym plusem tej historii są postacie, to chyba oczywiste. W każdym z chłopców i w Blue możemy odnaleźć choć jedną swoją cechę. To jest tak niesamowite i mam wrażenie, że ten pierwszy tom cyklu właśnie na tym miał polegać - żeby zaoszczędzić na akcji, a świetnie przedstawić główne postacie. Każda z nich ma swoje własne problemy, więc dodatkowo przez nie bohaterowie nabierają realizmu. I nie są to błahe problemy, więc bardzo się cieszę, że autorka akurat do takiej książki postanowiła wpleść jednak dość ciężkie tematy. Relacje między postaciami są tak realne! Ani przyjaźń chłopaków, ani relacja Blue z mamą nie jest wyidealizowana.  Znajdziecie tutaj kłótnie między nimi, jakieś mniejsze spory, docinki. W ogóle humor tych postaci jest tak niesamowity! Czasami wybuchałam głośnym śmiechem. 

Cała książka ma tak niezwykły klimat, że kiedy się ją czyta, czytelnik naprawdę przenosi się do Henrietty i uczestniczy w poszukiwaniu linii mocy i Glendowera. Zupełnie zapomina się przy niej o rzeczywistości! Króla kruków pokochałam. Rozumiem już cały szum wokół niego i żałuję, że przeczytałam go dopiero teraz. Na pewno sięgnę wkrótce po kolejne tomy. Tym bardziej, że Król kruków zakończył się tak, że nie mogłam w to uwierzyć i doszukiwałam się kolejnych stron w książce. Po skończeniu miałam podwyższoną temperaturę z nerwów i gęsią skórkę... To mówi samo za siebie. Kiedy piszę tę recenzję, dosłownie uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Agahtgsgt! No kocham to po prostu, kocham! Gorąco Wam polecam, jeśli jeszcze nie sięgnęliście po tę magiczną historię. 

Ocena: 10/10 


Czytaj dalej

Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta - Claire North [101]


Czas był prosty, jest prosty. Możemy go dzielić na proste części, mierzyć, jeść obiad o ustalonej godzinie, pić whisky, obserwując upływ czasu. Możemy wykorzystać czas matematycznie, zastosować jako narzędzie do opisu obserwowanego wszechświata, a jednak gdyby nas poproszono, żebyśmy prostym językiem wytłumaczyli dziecku jego naturę, jesteśmy bezsilni. W istocie rzeczy wydaje się, ze potrafimy go tylko marnować. To wychodzi nam najlepiej. 

Niektórych historii nie da się opowiedzieć w jednym życiu. Zaskakująca reinterpretacja opowieści o podróży w czasie. Odważna, magiczna, mistrzowska.

Harry August umiera. Znowu. W chwili śmierci Harry August zawsze powraca do punktu wyjścia. Niezależnie od tego, co robi i jakie decyzje podejmuje, za każdym razem staje się chłopcem pamiętającym wszystkie fakty z życia, które przeżył dwanaście razy. Nic się nie zmienia, nigdy. Aż do teraz.
Kiedy nadchodzi kres jedenastego życia Harry’ego, przy jego łóżku pojawia się dziewczynka, która mówi: „O mało mi nie umarłeś, doktorze… Muszę wysłać wiadomość w przeszłość”.
Oto opowieść o wcześniejszych – i późniejszych – wydarzeniach z życia Harry’ego. Podejmuje on próbę ocalenia przeszłości, której nie może zmienić. Stara się uratować przyszłość, by nie dopuścić do katastrofy.


- lubimyczytac.pl

Jeżeli śledzicie tego bloga już od dłuższego czasu, to pewnie zauważyliście, że opis z lubimyczytac.pl przytaczam tylko wtedy, kiedy sama nie potrafię opowiedzieć za dużo o fabule książki lub nie chcę też za wiele zdradzić. Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta może nie ma najprostszego opisu, ale powoli Wam go wyjaśnię.

Harry August ma zdolność do przeżywania swojego życia kilkanaście razy. Za każdym razem kiedy umiera, nieważne w jakim wieku, po chwili odradza się dokładnie w tym samym czasie i miejscu, gdzie urodził się po raz pierwszy. Za każdym razem może zupełnie inaczej kierować swoim życiem. Jest coś jeszcze - Harry pamięta wszystko, co przeżył do tej pory. 

Trzeba przyznać, że pomysł na fabułę jest bardzo oryginalny i intryguje czytelnika. Sam motyw podróży w czasie pojawiał się i nadal pojawia w literaturze, ale na pewno nie w takiej wersji. Autorka świetne sobie z nim poradziła! 

Książka jest trochę chaotyczna, bo wielokrotnie Harry August wraca we wspomnieniach do poprzednich żyć, ale tak jak na początku sprawiało to, że gubiłam się i nie ogarniałam już, o czym czytam, tak z każdym rozdziałem przyzwyczajałam się do tego i tych retrospekcji też było mniej. Ogólnie fabuła jest w większości uporządkowana chronologicznie żywotami Harry'ego.

To historia science-fiction, więc nie zdziwi nas fakt, że znajduje się tutaj tak wiele terminów naukowych, głównie z zakresu fizyki, ale także wydarzeń historycznych - w końcu to pozycja z wątkiem podróży w czasie. I to było dla mnie momentami tak przytłaczające! Akurat i fizyka, i historia nie są dziedzinami nauki, do których pałam ogromną sympatią, a wręcz przeciwnie - skakałam z radości, kiedy w pierwszej klasie liceum skończyła się ostatnia w życiu lekcja fizyki. 

Harry August jest postacią, w której ciągle mam wrażenie drzemie dziecko. I choć po każdej śmierci odradza się na nowo, nigdy już nie jest tym samym małym chłopcem, którym był, kiedy dorastał po raz pierwszy, ale czasami to jego wewnętrzne dziecko daje o sobie znać. Jest także mężczyzną niesamowicie inteligentnym i rozsądnym. Takim, który wytrwale dąży do celu. Ma świetne poczucie humoru. Harry August to ja tylko w wersji męskiej i tysiąc razy mądrzejsza niż jestem teraz. Harry to główny bohater, ale nie jedyny znaczący. Wszyscy zostali tak dobrze wykreowani, że mamy wrażenie, jakbyśmy czytali o prawdziwych postaciach historycznych! 

Myślę, że nie będzie dla Was spoilerem, jeśli napiszę Wam, że Harry przez większość książki podąża do swojego celu. Naprawdę mi tym imponuje i darzę go przez to ogromnym szacunkiem! To, co robi, zasługuje na podziw i aplauz na stojąco. 

 - Czy mogę dostać trochę czasu do namysłu? - spytałem. 
 - Naturalnie - odpowiedział beztrosko. 
- Nie przeszkadzałoby ci, gdybym zatrzymał pistolet? 
- Jasne, że nie. Czy miałbyś coś przeciwko temu, by spędzać ten czas w wygodnej celi? -spytał. - Jest tu wiele delikatnych aparatów, które mogłyby się pobrudzić, gdybyś postanowił strzelić sobie w głowę. 
- Rzeczywiście, byłoby to przykre - zgodziłem się. - Prowadź. 

Całą historię czytało mi się niesamowicie przyjemnie. Kiedy zaczynałam już czytać, nie mogłam się oderwać! Czytałam do późnych godzin nocnych i choć rano przez to wstałam później i musiałam robić tysiące innych rzeczy niż czytanie, nie mogłam się doczekać wieczoru, kiedy będę mogła spokojnie usiąść sobie do lektury. 

Przyznam, że Claire North ogromnie polubiłam za jej styl i kreację świata. Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta jest książką niesamowicie intrygującą, wciągającą od pierwszych stron, ale także dość klimatyczną lekturą. Myślę, że ogromną radość z czytania jej będą miały szczególnie wszystkie fizyczne freaki, ale cała reszta także nie-freaków, bo ta książka jest rewelacyjna. Naprawdę cieszę się, że po nią sięgnęłam i nie żałuję. Zakończenie mnie leciutko rozbiło, ale miałam jednocześnie ochotę przybić z Harrym piątkę. Serdecznie polecam Wam zapoznać się z tą historią i przekonać się, o czym tak naprawdę piszę. A jeśli już się zdecydujecie, zaczniecie czytać i nie będziecie ogarniali całej tej idei ouroboran, czyli osób żyjących kilkoma życiami, nie martwcie się, czytajcie dalej - z czasem wszystko się Wam ułoży w głowie. 

Ocena: 8.5/10 

Czytaj dalej

Wakacyjna Przygoda Book TAG


Nie często możecie znaleźć na moim blogu TAGi, ponieważ nie często zostaję do nich nominowana. Jednak ostatnio Ola z bloga readingwithpercy nominowała mnie do Wakacyjna Przygoda Book TAG. I choć wakacje powoli dobiegają końca (tak, ja też nie mogę w to uwierzyć), to cieszmy się ich ostatnimi dniami. Tak więc rzutem na taśmę jeszcze wakacyjny wpis. 
Czytaj dalej

Podsumowanie Kluchatonu


Przyznajcie, że ta nazwa wymiata! Jeżeli słowo 'kluchaton' słyszycie po raz pierwszy i jesteście lekko skonsternowani, to odsyłam Was do Remi z kanału lilacwix,, która wraz z Marią i innymi Kluchami są jego twórczyniami. A dla wszystkich leniuszków, którym nie chce się wchodzić w link, szybko wyjaśniam, że Kluchaton to maraton czytelniczy, który trwał w dniach 14. - 20. sierpnia. Aby zaliczyć go, trzeba było przeczytać min. 1200 stron i wypełnić co najmniej 5 z 15 wyzwań.

Czytaj dalej