#9 "Upadki" Anne Provoost

Udostępnij ten post






 Tytuł: "Upadki"
Autor: Anne Provoost
Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Wydawnictwo: EZOP
Ilość stron: 228
Rok wydania: 2006

 Życie nie jest do zniesienia. uwiera z wszystkich stron i niezależnie od tego, jak bardzo się wykręcasz, nie możesz uniknąć ciosów. Musisz dokonywać wyborów, a kazdy wybór jest zły.





(źródło obrazka: klik)


           Każdy z nas w życiu doświadczył na pewno wielu upadków. Fizycznych czy psychicznych/duchowych, bez różnicy. Z problemami trudzimy się każdego dnia. Raz jest ich mniej, raz więcej, ale nigdy nie znikają. Wręcz pomnażają się zwłaszcza u dorastających ludzi, którzy zaczynają szukać swojej drogi, autorytetów i dokonuj licznych wyborów. 

Jednym z takich ludzi jest siedemnastoletni Lucas, który wraz z mamą niechętnie przyjeżdża na wakacje do domu po zmarłym dziadku. W przeciągu kilku dni poznaje starszych od siebie Benoit i Alexa, którzy mu zaimponowali swoim zachowaniem. nie jest świadomy, ze własnie dołączył do grupy rasistowskich ekstremistów. 
Tego samego lata do pobliskiego klasztoru przyjeżdża dawna przyjaciółka chłopaka - Caitlin, która postanawia własnie tam przygotowywać występ na przesłuchanie do prestiżowej szkoły tanecznej. 
Dziewczyna i chłopak spotykają się po latach. To właśnie dzięki przyjaciółce Lucas odkrywa mroczy rodzinny sekret... 

         Autorka porusza w tej książce bardzo wiele poważnych tematów jak na literaturę młodzieżową. Pisze o rasizmie, polityce, ciasnocie poglądów. Tworzy przerażającą, według mnie, rzeczywistość, która nakłania do refleksji. Pokazuje młodzieńczą naiwność, to, że każda decyzja ma swoje konsekwencje i że zawsze staniemy przez nieodwołalnym wyborem, który poniesie za sobą ogromne skutki. 

        Czytając tę pozycję, miałam wrażenie, że brnę przez powieść prawie psychologiczną. Provoost dokładnie opisuje emocje, myśli, wspomnienia bohatera. Zwraca uwagę na gesty, ruchy, ton głosu z jakim mówi postać bardziej niż jakikolwiek autor. Dodatkowo w książce nudziły mnie zbyt szczegółowe opisy krajobrazu i ciągłe przypominanie o tamtejszym klimacie. 

      Jeżeli chodzi o bohaterów to nie jestem z nich zadowolona. Lucas - siedemnastolatek. Jego zachowanie ma się nijak do wieku. Czytając, musiałam sobie przypominać, ile ma lat, bo sądzę, że miał błahe problemy i był niewiarygodnie naiwny. Chłopcy w tym wieku, myślę, że potrafią już za siebie odpowiadać i mają własne zdanie. I te jego wyrażenie, gdy był zażenowany "nie, no...". Proszę nooo, czy ta zachowuje się siedemnastolatek? Matka Lucasa, która znikała gdzieś na cały dzień w mieście albo w ogrodzie i nie interesowała się. Caitlin akurat polubiłam. 

      Anne Provoost pisze prostym językiem. Tak tworzy akcję, że każdy z nas może w trakcie czytania wyrobić swoją opinię, na przykład o dziadku Lucasa. To mi się akurat bardzo w tej książce podobało. 

          "Upadki" są książką, która jest dobra, ale nie najlepsza. Jeżeli przebrniemy przez początek, który intryguje, ale czasami też nudzi, potem będzie już "z górki". 

6/10
___________________________________

      No! Pierwsza recenzja w tym roku za mną :) 
      W tym roku przyjęłam nową skalę oceniania i nowy "sposób" prezentowania Wam recenzji. Mam nadzieję, że się spodoba :) 
Ściskam! ♥












Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)