Kim jestem? Co tutaj robię? Dlaczego niczego nie pamiętam? | Przebudzenie Jenny Fox - Mary E. Pearson [50]

Tytuł: Przebudzenie Jenny Fox
Autor: Mary E. Pearson
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 304

Czy to szczegóły z naszego życia czynią nas sobą, czy też sam fakt, że je pamiętamy, zmienia wszystko? 


Czytaj dalej

Prawdopodobnie są tuż obok Ciebie, ale zwyczajnie o tym nie wiesz

      Prawdopodobnie post ten powinien nosić tytuł Wobec klawiatury, czyli..., ale skoro będzie dotyczył bezpośrednio czytania to zdecydowałam się napisać wprost. Lemon leci w tle, a ja zasiadam do pisania, bo własnie złapałam wenę. Mam nadzieję, że coś zrozumiecie z tej chaotycznej gadaniny.

Post ten chciałabym zadedykować dziewczynom - Natalii, Klaudii, Beacie, Pauli i Oli, jeśli rzeczywiście przeczytają ten post ;) Dziękuję, że słuchacie moich ekscytacji dotyczących książek! 


Czytaj dalej

O zagrożonej miłości | Po drugiej stronie kartki - Jodi Picoult & Samantha van Leer [49]

Tytuł: Po drugiej stronie kartki
Autor: Jodi Picoult & Samantha van Leer
Tłumaczenie: Magda Witkowska
Cykl: Z innej bajki (cz.2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 440

Uświadamiam sobie, że rozpacz i nadzieja mają ze sobą wiele wspólnego - że to bliźniacze uczucia, które tylko nieznacznie się od siebie różnią. 

W RECENZJI ZNAJDUJĄ SIĘ NAWIĄZANIA DO 1. CZĘŚCI!!!


Czytaj dalej

W obiektywie #luty2016

O lutym opowiadałam w podsumowaniu miesiąca, więc tutaj nie będę się jeszcze raz rozwodzić nad tym. Był dla mnie dobrym miesiącem i pierwszym od jakiegoś czasu, który nie minął błyskawicznie.
Chciałabym, żeby każdy miesiąc w tym roku był wzbogacony o nowe doświadczenia. Dlatego w marcu także postanowiłam spróbować czegoś nowego. Ale o tym na końcu posta ;) A teraz przejdźmy do zdjęć! 

Czytaj dalej

Podsumowanie miesiąca #luty2016

No, zaczęłam od ferii skończyłam na zawalonym lekcjami poniedziałku. Tak, mowa właśnie o lutym, który (UWAGA!) wcale nie  minął mi niezwykle szybko, aż się sama dziwię. Drugi miesiąc tego roku okazał się jednym z najbardziej udanych w ostatnim czasie. Nowy semestr zaczęłam z dobrą passą (oprócz fizyki, której nie jestem w stanie zrozumieć - pozdrawiam wszystkich z mat-fizu bardzo serdecznie! :D). Chyba udało mi się lepiej zapanować nad czasem, chociaż nadal muszę nad tym popracować, ale praktyka czyni mistrza, więc jeszcze poczekajmy :) A jeśli chodzi o czytanie, bo przecież ze względu na nie tutaj jesteście, to wypadło całkiem okej, nawet o 3 strony i 0.3cm więcej niż z styczniu. Zerknijmy na nie! 


Czytaj dalej