Kiedy miłość staje się narkotykiem | Twoim śladem - A. Meredith Walters [71] + OGŁOSZENIE

Udostępnij ten post

TWOIM ŚLADEM - A. MEREDITH WALTERS 

Czasami słowa, które mam w sercu, zostały już napisane przez kogoś innego, kto potrafi powiedzieć to o niebo lepiej, niż mnie by się kiedykolwiek udało. 

Aubrey jest studentką psychologii. Jej specjalizacją jest praca z ludźmi tkwiącymi w nałogu narkotykowym. Pracując jako terapeutka, próbuje pogodzić się ze śmiercią młodszej siostry, która zmarła z powodu przedawkowania. Od tej pory dziewczyna próbuje pomóc innym i uchronić ich przed śmiercią. W tym roku staje się koordynatorką w grupie uzależnień. To właśnie na niej poznaje Maxxa. Młodego charyzmatycznego boga, prowadzącego podwójne życie, które intryguje Aubrey, mimo że dziewczyna przeczuwa, że znajomość z Maxxem przyniesie ze sobą kłopoty. Co stanie się, jeśli to miłość stanie się narkotykiem? Czy ten związek ma prawo bytu?

Zaczynałam tę książkę chyba w nieodpowiednim momencie, ponieważ po przeczytaniu kilkuset stron musiałam ją odłożyć na kilka dni. Nie wciągnęła mnie wcale i nie wiem, czy wynikało to po prostu z nieodpowiedniego momentu, czy po prostu początku książki. Byłam gotowa skończyć ją czytać w tamtym momencie i nie wracać do niej. Jednak, kiedy wróciłam do niej po tygodniu przerwy po tym, jak nie spodobała mi się Ja, diablica, Twoim śladem wciągnęło mnie totalnie. 

Główni bohaterowie bywają irytujący na początku, ale kiedy się bardziej wkręcimy, poznamy ich i będziemy mogli wytłumaczyć sobie ich pewne reakcje, postępowania, a nawet ich pokochamy. Dlatego polecam zdystansowanie do bohaterów na początku. Są wykreowani bardzo dobrze. Mimo że sposób bycia Aubrey i czasami po prostu żałosne teksty bywały irytujące to cała postać wypadła raczej korzystnie. Muszę wspomnieć także o licznych postaciach drugoplanowych.  Mamy tutaj do czynienia z przyjaciółmi głównej bohaterki, jej przełożoną, członkami grupy terapeutycznej, tajemniczym X i ludźmi z klubu. I wiecie, co? Niektóre z nich chciałabym serio poznać bliżej.

Jeżeli chodzi o narrację, to należy zaznaczyć, że nie jest ona prowadzona tutaj przez jedną osobę. Większość książki pisana jest z punktu widzenia Aubrey jednak pojawia się kilka rozdziałów, gdzie narratorem jest Maxx i dzięki temu możemy poznać całą historię z dwóch punktów widzenia. A jednocześnie jest zachowana taka płynność między nimi, że stało się to ciekawe, a  nie irytujące i nachalne, jak bywa czasami przy tego typu zmianach.

No dość ważna kwestia - dla kogo Twoim śladem? Jest to książka, która należy do New Adult, a jeżeli jesteście już jakiś czas w kręgu książkoholików, to na pewno wiecie, czym się taka literatura charakteryzuje. Dlatego muszę zaznaczyć, że książka ta jest przeznaczona bardziej dla młodzieży 16+. Pojawiające się tutaj sceny nie są nachalne, a cała książka nie skupia się wyłącznie na nich, ale jednak się pojawiają.

Wątek narkotykowy gra tutaj główny problem i jest on ciekawie rozegrany. Mimo braku tak dramatycznych opisów tego kręgu ludzi jaki np. możemy przeczytać w kultowym Pamiętniku narkomanki, ukazana została tutaj groza, która towarzyszy temu nałogowi. Zostały jednak świetnie nakreślone zachowania narkomanów i ich sposób myślenia. Mamy pokazaną tutaj również walkę o siebie i walkę o osoby, na którym nam zależy.

Po Twoim śladem sięgnęłam ze względu na wzmiankę o psychologii. Psychologii było niewiele, a raczej praktycznie wcale. Ale poznałam niesamowitą historię. Wcale nie przesłodzoną, lecz iście realistyczną. Uczucie pomiędzy bohaterami powstawało powoli, a mimo to ich relacja miała kilka zwrotów. Zakończenie, którego zupełnie się nie spodziewaliśmy, łamie nasze serduszko. I zostawia czytelnika z emocjonalnym huraganem. Ogólnie cała książka okazała się bardzo dobrą. Czytało się ją całkiem przyjemnie i dość szybko, choć rozdziały, które miały po 30 stron pozostawiają wiele do życzenia...   Nie mogę się doczekać kolejnej części, a Twoim śladem polecam serdecznie!

Ocena: 8.5/10 

Ogłoszenie!!! 

Z racji tego, że mój czas wolny jest ograniczony  i tak jak wspominałam w ostatnich podsumowaniach miesiąca, chcę zmienić ich formę. Czytanie zeszło na dalszy plan i staram się skupiać bardziej na nauce. Dlatego postanowiłam, że będę publikować dwumiesięczne podsumowania, a to z września pojawi w listopadzie razem z październikowym. Mam nadzieję, że nie będzie Wam to przeszkadzać. Trzymajcie się ciepło w ten jesienny wieczór! ;* 

1 komentarz :

  1. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na taki klimat w książce, więc może teraz przyszedł odpowiedni czas. Na pewno w najbliższym czasie sięgnę po tę pozycję
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)