Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia książek i zdjęcia stosików zamieszczone na tym blogu, tj. Czytam z pasją, są mojego autorstwa. Zgodnie z DZ.U. z 1994r. nr 24 poz.83 mam prawo do ich ochrony i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wyraźnej zgody.

#11 "Poza czasem" Alexandra Monir





Tytuł: "Poza czasem"
Autor: Alexandra Monir
Tłumaczenie: Natalia Mętrak
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320
Rok wydania: 2014


Nic na świecie nie jest w stanie cię zniszczyć poza tobą samym. Złe rzeczy przydarzają się wszystkim, ale kiedy trafia na ciebie, nie możesz po prostu rozpaść się na kawałeczki i umrzeć. Musisz walczyć. 





Czas w naszym życiu odgrywa dosyć ważną rolę. Chodzimy do pracy, szkoły, na uczelnię, na spotkania na umówioną godzinę. Interesujemy się historią, czyli tym, co było kiedyś. Ale jak to jest zakochać się w osobie, która żyła kilkadziesiąt lat temu? 

Bohaterką książki pt. "Poza czasem" jest Michele Windsor. Kiedy dotyka ją tragedia, dziewczyna musi porzucić wszystko i przenieść się z Los Angeles do Nowego Jorku i zamieszkać z dziadkami, których nie miała okazji jeszcze poznać. Wszystko jest dla niej nowe. Po pewnym czasie odkrywa tajemniczy dziennik jednej z przodkiń tego rodu. Niespodziewanie okazuje się, że przedmiot ma niezwykłą moc, jaką jest możliwość przemieszczania się w czasie.

Zanim zaczniemy cokolwiek mówić o "Poza czasem" należy wspomnieć, że Alexandra Monir jest wokalistką, kompozytorką i debiutującą (należy podkreślić) powieściopisarką. Muszę jednak ją bardzo pochwalić, bo powieść nie jest żadną prowizorką. Dopracowana została w każdym calu. Styl autorki jest prosty, co sprawia, że historię czyta się w ekstremalnym tempie i jest bardzo wciągająca. Akcja rozwija się stopniowo, nie jest przyśpieszona ani zbyt rozciągnięta w czasie. Wgryzamy się w nią stopniowo, tak, jakbyśmy jedli ciasto. Wielkim plusem jest także to, jak Alexandra dopracowała bohaterów, a w szczególności postać Michele, która świetnie radzi sobie podczas przenoszenia się w przeszłość,  Nie jest to zwykłe "romansidło. Pokazuje potęgę prawdziwej miłości i tego jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla niej. 

Nie należy zapominać także o tym, jak znakomicie autorka oddała to, co działo się w przeszłości. XX wiek, cudowny i pełen magii Nowy Jork, piękne szeleszczące suknie, wystrojeni panowie i panie, ulice pełne powozów - wszystko to idealnie przekazane. Możemy podróżować w czasie razem z główną bohaterką. 

Wielokrotnie, czytając "Poza czasem", musiałam robić pauzy, żeby zamknąć książkę, wydać okrzyk w stylu - No nie wierzę! - wziąć głęboki oddech i czytać dalej, bo nie było mowy o oderwaniu się. Pozycja ta jest tak zniewalająca, że zapewnia naprawdę kilka dobrych godzin emocji - śmiechu, płaczu, rozbawienia, strachu. A dodatkowo po przeczytaniu jej niewątpliwie nie przestaniemy o niej myśleć, zaintrygowani dalszym rozwojem akcji, opisanym w kolejnych częściach.

Ocena : 8/10

Jaki jest sens miłości, jeśli ludzie, których kochasz, zostają ci odebrani? Skoro Śmierć i Czas wciąż czają się, gotowi do ataku, po co miłość w ogóle istnieje? 




Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. Czytałam tę pozycję dość dawno i w dodatku był to środek nocy, więc moje odczucia są trochę przytłumione, ale... w gruncie rzeczy zgadzam się z Tobą. Wciągnęło trochę bardziej niż przeciętne romansidło, ale też nie pozostawiło wiele w moim umyśle. Może gdyby były kolejne części bardziej związałabym się z główną bohaterką oraz autorką książki?

    moznazwariowac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oho! Jeszcze nie czytałam dalszych części, ale musze się sama przekonać o tym, czy dalej jest też tak dobra jak pierwsza część ;)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)