#39 Galop '44 Monika Kowaleczko - Szumowska

Udostępnij ten post

Tytuł: Galop '44
Autor: Monika Kowaleczko - Szumowska
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 318





Ten karabin za szkłem, chciał krzyknąć, to nie jest martwy przedmiot, to jest monstrum plujące śmiercią. 










Czasami przychodzi taki czas, że zamiast lekkich powieści obyczajowych, mam ochotę na jakąś ambitniejszą lekturę i poruszającą wcale nie błahy temat. Taką książką jest Galop '44 i właśnie wcześniej opisana chęć była jedną z przyczyn sięgnięcia po tę pozycję. 


Mikołaj i Wojtek są braćmi. Mieszkają w Warszawie, dlatego co roku wybierają się na obchody rocznicy powstania warszawskiego. Młodszy z braci - Mikołaj bardzo lubi Muzeum Powstania Warszawskiego i zna w nim  praktycznie każdy zakątek. Kiedy, jak co roku, rodzice polecają chłopcom pójście do muzeum, nie wiedzą, że zmieni to bieg zdarzeń. Tego dnia Mikołaj w przedziwny sposób trafi w sam środek powstania warszawskiego, a starszy brat, żeby go ratować, podąży za nim. Jak pojawienie się chłopców ze współczesności wpłynie na przebieg walk? 

(...) w tym dziwnym świcie życie nieustannie przeplatało się ze śmiercią, która stała się dla powstańców codziennością. Nie było czasu na żałobę, nie było czasu na rozpacz, bo każda chwila mogła okazać się ostatnia. 

Galop '44 to niesamowicie napisana książka. Monika Kowaleczko-Szumowska dostosowała styl tak, żeby nie był on zbyt lekki i niepoważny. Idealnie wymierzyła te proporcje. Sprawia to, że książkę czyta się całkiem szybko. Dlaczego napisałam "całkiem"? Ponieważ temat tej powieści nie jest lekki. Osobiście Galop '44 czytało mi się dość wolno, ale spowodowane to było tym, że musiałam skupić się na wydarzeniach, a także czytanie kilku rozdziałów naraz nie zdawało egzaminu, ponieważ akcji było jak dla mnie za dużo. Dlatego stopniowo pochłaniałam tę pozycję, ale nie czułam się nią zmęczona.

Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Niejednokrotnie narrator zdradza nam, że coś potoczyło się inaczej niż myśleli bohaterowie, co daje nam obraz tego, że jest on obserwatorem z przyszłości i historię zna. 

Jeżeli chodzi o bohaterów to w takcie czytania na pewno nie raz zmienimy o nich całkiem zdanie. Obaj przechodzą przemianę, co wyraźnie widać w ich zachowaniach. Autorka wprowadziła tak, jak należało, bohaterów historycznych.

Pod koniec książki, kiedy jesteśmy ciekawi, jak to się wszystko zakończy, autorka miażdży nam serca. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. 

- Chcę umrzeć. 
- Nie szkodzi - odpowiedział spokojnie Janek. - To bez znaczenia. Ja nie chce umszeć i musze. Ty wracaj. Tam nas zabiesz.
- Zabiesz?
- Pamięć o nas. Nic tu po tobie. Ić jusz. You can't fight our battle, you have to fight your own. 

Galop '44 to książka, która idealnie oddaje klimat powstania i jego tragizm. Daje wyobrażenie, jak pewne doświadczenia potrafią zmienić człowieka. Pokazuje, czym jest męstwo,  prawdziwa przyjaźń "do grobowej deski" i wielka miłość. To niezwykła opowieść o świecie, w którym nikt z nas nie chciałby żyć, o śmierci i stracie, o poświęceniu. Gorąco polecam ją wszystkim miłośnikom książek o tematyce wojennej. 

Ocena: 8/10



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)