Prawda znajdzie sposób, żeby dotrzeć do ludzi | Biała róża - Amy Ewing [56]

Udostępnij ten post

 BIAŁA RÓŻA - AMY EWING
DRUGA CZĘŚĆ CYKLU THE LONE CITY
_________________________________________
 Wszyscy mamy coś, czego się wstydzimy.

Kiedy Violet zostaje przyłapana z Ashem, jej świat zostaje wywrócony do góry nogami. Ma wrażenie, że znajduje się w koszmarze, który nigdy się nie skończy. Jest zmuszona uciekać, jeśli chce zachować życie. Nie jest to jednak tak proste, gdy na ulicach kręcą się setki Gwardzistów, a na słupach wiszą listy gończe za Ashem. Pomoc członków pewnej tajnej organizacji okaże się niezbędna i doprowadzi Violet do prawdy o niej samej, a także prawdy o surogatkach. 

Kiedy skończyłam Klejnot, od razu chciałam sięgnąć po Białą różę. I pierwsze co mogę powiedzieć to właśnie to, że obie książki są ze sobą bardzo ściśle powiązane. Dokładnie w momencie, w którym kończy się Klejnot, zaczyna się Biała róża, tak jakby była kolejnym rozdziałem. 

Jeżeli chodzi o akcję, to z pewnością dzieje się więcej niż w Klejnocie.  Około połowa książki skupia się na ucieczce Violet i innych osób, a mimo to nie dłuży się nam jej przebieg ani nudzi. Należy tutaj wspomnieć także o stylu autorki, który właśnie sprawia to, że "płyniemy" przez karty jej powieści. Jest bardzo przyjemny i czyta się, dzięki niemu lekko i szybko. 

Bohaterowie, którzy w tej części są po prostu fe-no-me-nal-ni! Pojawiają się nowe postacie, ale poznaje bliżej także bohaterów Klejnotu, którzy w 1. części mieli zaledwie mały epizod. Postać Garneta, która właśnie należy do tych, których poznajemy bliżej, jest świetnie wykreowana. Myślę, że nikt nie spodziewał się, że syn Diuszesy okaże się taki. Jest ironiczny i zabawny. No i oczywiście zdobywa moją sympatię. Skupmy się teraz na głównej bohaterce, która zmuszona jest podejmować niezwykle ważne decyzje i wyzwania. Mimo że jest trochę zagubiona w tym wszystkim, nie staje się przez to irytująca w swoim zagubieniu, w przeciwieństwie do wielu bohaterek młodzieżówek. Można przyznać, że jest trochę schematyczna, skoro okazuje się kolejną bohaterką fantastyki, która musi walczyć z władzą. Ale ten schemat jest trochę przełamany, ponieważ ona jest świadoma tego, że sama nie da rady i potrzebne są jej inne równie silne, jak ona, surogatki, więc rewolucja nie skupia się tylko na niej.

Wydanie jest równie piękne jak Klejnotu, ale to książki wydawnictwa Jaguar, więc nie można się dziwić :) 

Podsumowując już wszystko. Akcja Białej róży jest nakreślona prawidłowo, ponieważ autorka utrzymuje napięcie praktycznie przez cały utwór, co świetnie wpływa na zaciekawienie czytelnika. Schemat Violet jako rebeliantki  zostaje przełamany przez drobne szczególiki, które wyróżniają ten cykl wśród innych cyklów literatury science-fiction dla młodzieży. Amy Ewing wykreowała genialną rzeczywistość, którą czytelnik ma problem opuścić, ponieważ tak bardzo jest z nią i jej postaciami związany. Wartości, które tutaj możemy odszukać, to miłość, przyjaźń, dbanie o dobro drugiego człowieka i ogromna wartość rodziny. Wierzcie mi albo nie, ale pani Amy Ewing chce chyba zaprowadzić czytelnika na skraj załamania nerwowego, kończąc swoje powieści w taki sposób, że odbiorca umiera z ciekawości. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Czarny klucz - trzeci tom cyklu, zostanie wydany w Stanach dopiero w październiku. Jak żyć? Proszę o odpowiedź, pani Ewing, jak żyć? 

Gorąco polecam Wam tę powieść! Jeżeli wahacie się, czy po nią sięgać po przeczytaniu Klejnotu, to odpowiedź jest prosta: OCZYWIŚCIE, ŻE SIĘGAĆ! 

Ocena: 8,5/10



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)