O sztuce, poświęceniu i przywiązaniu | Powiedz wilkom, że jestem w domu - Carol Rifka Brunt [60]

Udostępnij ten post





POWIEDZ WILKOM, ŻE JESTEM W DOMU - CAROL RIFKA BRUNT
________________________________

Bo jedynym sposobem na pozbycie się żalu jest stworzenie sobie nowych wspomnień. 




Wujek June, z którym była bardzo związana i dzieliła pasje, umiera na AIDS. Dziewczynie trudno dojść do siebie po tym wydarzeniu. Stara się pogodzić z wielką stratą. Na pogrzebie Finna zauważa tajemniczego mężczyznę, który przygląda jej się. Wszyscy zebrani patrzą na niego z pogardą lub odwracają wzrok zniesmaczeni. June nie wie, kim on jest. Wkrótce jednak dowie się  i uświadomi sobie wtedy, że nie była jedyną bliską osobą dla Finna, a także, że innym jest równie ciężko, co jej. 

Naprawdę żałuję, że ta książka nie jest równie sławna, co Eleonora i Park. Zasługuje na prawdziwy rozgłos, ponieważ jest fe-no-me-nal-ną lekturą. 

June ma 15 lat i to ona jest narratorką powieści. Żyje w cieniu swojej starszej siostry i czasami chce być taka jak ona. Kocha średniowiecze. Miłość do tej epoki dzieli właśnie w wujkiem, który jest malarzem i szalenie ciekawą osobą. Czuje się osamotniona, kiedy ten umiera. Do czasu, kiedy poznaje Toby’ego. Kim jest Toby? Równie szalenie ciekawą osobą, co Finn. A reszty dotyczącej jego osoby przekonajcie się sami, czytając Wilki. Ogólnie uważana jest za dziwaczkę. Zbiera sporo dziwnych rzeczy. A jeżeli przeczytacie tę książkę to będziecie mieli taki mały obraz mnie, ponieważ June jest bohaterką, z którą mogę się w sporej części utożsamić. 

Akcja dzieje się głównie w teraźniejszości, lecz pojawiają się liczne retrospekcje głównej bohaterki, które mają duże znaczenie przy odbiorze teraźniejszej akcji. Wszystko jest płynnie rozpisane, nie ma żadnych nagłych zwrotów akcji ani momentów, przy których przysypiamy, nie. 

Ta książka złamała moje serduszko! Postacie Finna, Toby’ego i June stały się moimi ulubionymi postaciami. June mogłaby być moją przyjaciółką. Wszyscy troje to obrazy cudownych osób, które patrzą na świat w trochę inny sposób i dostrzegają trochę więcej niż zwykli ludzie. Zatrzymują się w pewnych momentach swojego życia i zwracają uwagę na szczegóły, których zwykły człowiek nie zauważa. 

Oprócz motywu poważnej choroby jaką jest AIDS, może odnaleźć tutaj więcej wcale niebłahych problemów. Trudne relacje w rodzinie na linii siostra-siostra, rodzice-dziecko, a także siostra-brat. Próba pogodzenia się ze stratą. Zakazane uczucie, którego nie powinno się czuć i o którym nikt nie może się dowiedzieć. Osamotnienie wynikające z wyróżniania się. 

To najlepsza książka, jaką przeczytałam po Złodziejce książek, w tym roku, a sporo ich było. To moja kolejna miłość i pozycja, do której na pewno będę wracać. Może nie uwierzycie, ale jest tak napakowana emocjami, że ugh… Musiałam ją sobie dawkować, ponieważ nie mogłam usiąść i po prostu jej przeczytać. Tyle razy się przy niej wzruszyłam. I mimo że zakończenie wątku jednej z postaci jest do przewidzenia, to i tak to wstrząsa. Kocham Powiedz wilkom, że jestem w domu i będę na każdym kroku wszystkim ją polecać! Żałuję, że autorka wydała tylko tę książkę, bo z pewnością sięgnęłabym po coś jeszcze.

Ocena: 10/10 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)