Droga do sukcesu | Jedyny pirat na imprezie - Lindsey Stirling i Brooke S Passey [76]

Udostępnij ten post


Jedyny pirat na imprezie nie jest typowo fabularną książką. Autorka trochę ją sfabularyzowała, co pozytywnie wpłynęło na odbiór przez czytelnika, jednak charakter autobiograficzny nie zatarł się.

Lindsey Stirling jest jedną z najsłynniejszych i najlepszych skrzypaczek na świecie, a jednocześnie Najlepszą Youtuberką 2015. Skrzypce pokochała  już w wieku 6 lat. Rodzice poświęcali się niejednokrotnie, aby mogła rozwija swoją pasję. Opłaciło się (nawet dosłownie).

Przyznam szczerze, że o Lindsey słyszałam do tej pory bardzo bardzo niewiele. Sięgałam po tę książkę, nie wiedząc tak naprawdę, kim jest jej autorka. Ale z każdą kartką pozycja ta stawała się coraz ciekawsza i coraz bardziej interesowała mnie postać Lindsey Stirling.

Lindsey była zwykłą dziewczyną, która miała marzenie. Chciała tworzyć muzykę i chciała tą muzyką zachwycać ludzi. W swojej książce opisała  drogę na szczyt. Drogę od  zwykłej dziewczynki, później nastolatki, która udostępniała swoją muzykę w Internecie, do światowej sławy skrzypaczkę.

Autorka Jedynego pirata na imprezie  podkreśla, że jeśli naprawdę wierzymy w swoje marzenia, dążymy do ich spełnienia, to one się spełnią.  Daje czytelnikowi drobne wskazówki, które docierają prosto do serduszka, a dzieje się to dlatego, że Lindsey jest zwykłą dziewczyną, która ciężką pracą dotarła tam, gdzie jest teraz i dzieli się tym z nami.

W Jedyny pirat na imprezie opowiada o swoim dzieciństwie – tacie, przyjaciółkach, o trudnym okresie w college i pracy, jaką włożyła w swój kanał na YouTubie. Dzieli się swoimi skrytymi, bardzo prywatnymi sprawami, z których  większość z nas pewnie nie zdawała sobie sprawy. Możemy znaleźć tutaj także opisy jak cała ta „sława” wygląda od wewnątrz, jakie żądzą tam „prawa” . Autorka przedstawia czytelnikowi, jak powstały niektóre teledyski, jak wyglądały przygotowania. Opowiada, jak powstawała jej koncertowa ekipa i jak wyglądały trasy koncertowe „od środka”.


Książka ta nie byłaby tak wyjątkowa, gdyby nie to, że wyraźnie widać, że została napisana z sercem i z dobrym poczuciem humoru. Widać w niej determinację i entuzjazm autorki. Naprawdę dobrze wspominam tę książkę. Przyjemnie się ją czytało i polecam wszystkim, którzy kochają Lindsey, a także  tym, którzy jeszcze jej nie znają. W książce znajduje się wiele tytułów jej utworów, więc wystarczy wyszukać, włączyć i czytać przy tej muzyce, a tym samym bardziej wniknąć do świata skrzypaczki. 

Ocena: 8/10 

Znacie Lindsey? Lubicie jej utwory? Jeśli tak, to czy chcielibyście sięgnąć po jej książkę? 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)