Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia książek i zdjęcia stosików zamieszczone na tym blogu, tj. Czytam z pasją, są mojego autorstwa. Zgodnie z DZ.U. z 1994r. nr 24 poz.83 mam prawo do ich ochrony i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wyraźnej zgody.

#33 Do wszystkich chłopców, których kochałam - Jenny Han

Tytuł: Do wszystkich chłopców, których kochałam
Autor: Jenny Han
Tłumaczenie: Aleksandra Kamińska
Cykl: O chłopcach (cz.1)
Wydawnictwo: Olé
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 447


W końcu zrozumiałam, na czym polega różnica między wzdychaniem do kogoś a miłością. Między kochaniem wyobrażenia a żywego człowieka. Kiedy jesteś z kimś blisko , widzisz go takim, jaki naprawdę jest, i to działa w obie strony, ponieważ ty też pokazujesz swoje prawdziwe oblicze. 






Lana Jean ma nietypowy sposób na radzenie sobie z uczuciami, którymi darzy niektórych chłopców. Pisze do nich listy i przechowuje je na dnie starego pudełka na kapelusze. Dziewczyna bez skrępowania wylewa na papier wszystkie myśli dotyczące ukochanego. Pewnego dnia pudełko na kapelusze znika, a wraz z nim listy. Pięciu chłopców dostaje adresowaną do siebie pocztę. Wtedy wszystko zaczyna się komplikować. 

O polskim wydaniu Do wszystkich chłopców... dowiedziałam się od Klaudii z bloga totallnerdbook7 i jeszcze raz bardzo jest za to dziękuję! 

Ta książka "opanowała" cały zagraniczny bookstagram. Miałam wielką nadzieję, że wkrótce przetłumaczą ją na polski, bo bardzo chciałam ją przeczytać (tak, mondra Ada nie sprawdzała nigdzie w księgarniach, czy jest dostępna w naszym języku), a potem obejrzałam filmik Klaudii. Dosłownie skakałam z radości. Obiecałam sobie, że kupię ją, a kilka tygodni później na empik.com była niesamowita przecena i Do wszystkich chłopców... kupiłam za jedyne 12 złotych! 

Do wszystkich chłopców, których kochałam było moją przyjemnym przerywnikiem od science-fiction. To niesamowicie wciągająca książka. Jeżeli macie coś do zrobienie to na pewno jej nie zaczynajcie. Czyta się bardzo szybko i lekko. Mimo że ma siedemdziesiąt trzy rozdziały to w ogóle się tego nie odczuwa podczas czytania, a wręcz chciałoby się, żeby było ich jeszcze więcej, bo książka kończy się w takim momencie, że... no! 

Styl Jenny Han bardzo mi się spodobał. Jest prosty, ale jednocześnie nie taki zwykły, pospolity. Z pewnością sięgnę jeszcze po twórczość tej autorki. 
Muszę pochwalić też oryginalność fabuły. Akcja dobrze rozwinięta, choć trochę przewidywalna.

Uwielbiam książki, w których bohaterki wykreowane są do tego stopnia, że mają własne przyzwyczajenie, nawyki, styl. Taką właśnie postacią jest Lara Jean. Nie mogę się przyczepić także do reszty bohaterów. Oni również są cudowni! Charakterna mała Kitty, doskonała Margot, wspaniały Josh. No i nie można zapomnieć też o tym, że rzadko w literaturze pojawiają się boahterki z korzeniami azjatyckimi. Lara Jean jest pół-Koreanką. 

Jedyne do czego mogę się przyczepić nie zależało od autorki. Wydanie. Nie podoba mi się ta okładka i uważam, że czasami nie powinno się w ogóle zmieniać zagranicznych okładek lub po prostu projektować takie, które pasowałyby do książki i były ładne. 

Do wszystkich chłopców, których kochałam to urocza historia. Moim zdaniem, jest nawet lepsza od Eleonory i Parka i szkoda, ze nie jest tak popularna, jak powieść Rainbow Rowell. Książka ta to opowieść o pierwszych zauroczeniach, rodzinnych rozterkach, siostrzanych więziach i przyjaźni. Nie jest to banalna miłosna powiastka dla nastolatek, ale historia pełna morałów. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej pozycji to koniecznie sięgnijcie po nią. Gwarantuję, ze się nie zawiedziecie. 

Ocena: 9/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 3,3 cm

Udostępnij ten post

1 komentarz :

  1. Muszę zdobyć tę książkę! Fabuła genialna, chyba pierwszy raz spotykam taką oryginalną akcję :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)