sobota, 30 czerwca 2018

Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? - Estelle Maskame (POJAWIAJĄ SIĘ NAWIĄZANIA DO POPRZEDNICH TOMÓW)


Rok temu Tyler opuścił Santa Monica i wyjechał. Nie mieli kontaktu z Eden przez ten czas. Dziewczyna pogrążyła się najpierw w smutku, a później w gniewie. Jak mógł jej to zrobić? Teraz, kiedy wszystko wyszło na jaw? Zostawił ją samą z tym wszystkim... Musiała poradzić sobie z nienawiścią i nieakceptacją ze strony nie tylko rodziny, ale również przyjaciół i całego miasteczka, bo wiadomość o jej związku z przyrodnim bratem szybko rozniosła się i teraz wszyscy patrzyli na nią jak na niemoralną dziwaczkę. Przez ten rok całe uczucie do Tylera, przez które ryzykowała wszystko, ulotniło się i pozostała tylko wściekłość. I wtedy okazuje się, że przyrodni brat wraca... Czy Eden mu wybaczy? Jak zareaguje rodzina na powrót chłopaka?

czwartek, 28 czerwca 2018

Kroniki Jaaru. Księga Luster & Czarny amulet - Adam Faber (bez spoilerów)


Kate jest nastolatką. Taką jak inne, z nastoletnimi kompleksami i problemami. Ale pewnego dnia trafia do sklepu z magicznymi przedmiotami, a od jego właścicielki, która zdaje się bardzo dobrze znać dziewczynę, otrzymuje Księgę Luster. Kate od jakiegoś czasu podoba się chłopak, więc zafascynowana zaklęciami z księgi rzuca miłosny urok na Jonathana, jednak skutek jest zupełnie inny niż chciała. I zupełnie niechcący nastolatka przenosi się w najmniej oczekiwanym momencie do magicznej krainą, jaką jest Jaar. Tam zaczyna dowiadywać się coraz więcej o swojej roli w nim, czarodziejach i czarownicach i stworzeniach, które tam zamieszkują. Zmierzy się z wieloma niebezpieczeństwami, pozna swojego fera i nowego przyjaciela.*

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Strach - Jozef Karika


Po rozstaniu z kobietą, z którą był kilka lat, Jożo Karsky wraca do rodzinnego miasta. Jest sroga zima. Termometry pokazują nawet do -30 st. Celsjusza. Mężczyzna zatrzymuje się w pustym mieszkaniu rodziców, w którym atmosfera jest równie mroźna co na zewnątrz nie tylko dlatego, że grzejniki od dawna nie były używane, ale również przez wspomnienia, które dopadają bohatera prawie na każdym kroku. Jożo ma nadzieję odpocząć na tyle, na ile będzie to możliwe, ale nagle okazuje się, że w sąsiedzkie znikają dzieci, a przeszłość wyważa drzwi i boleśnie naciera na Karskiego.

piątek, 22 czerwca 2018

Naturalna kolej rzeczy - Charlotte Wood


Yolanda budzi się w pustym pokoju. Nie pamięta, jak tam się znalazła i nie wie, gdzie jest. Wkrótce okazuje się, że nie jest sama. Wraz z dziewięcioma innymi kobietami znajduje się w odosobnionym ośrodku, gdzie zmuszana jest do pracy ponad siły. Ponadto wszystkie mają ogolone głowy i ubrane są w starodawne tuniki. Wielokrotnie padają ofiarami przemocy swoich opiekunów, którzy nie znają litości. Młode kobiety nie wiedzą, dlaczego zostały porwane i umieszczone w tym miejscu, w niegodnych warunkach. Czy zdecydują się znaleźć powód swojego pobytu tam, czy podporządkują się zupełnie brutalnym strażnikom? Czy wszystkie będą na tyle pokorne, żeby nie zbuntować się przeciwko okrucieństwu, którego doświadczają?

Przede wszystkim i na samym początku chcę zaznaczyć, że zupełnie nie zgadzam się z tym , co jest napisane z tyłu okładki, że jest to "dystopijna, poetycka opowieść". Absolutnie! Taka historia wcale nie musiałaby dziać się w przyszłości. Ona mogłaby się wydarzyć już dzisiaj... Kobiety w dzisiejszych czasach nadal traktowane są w wielu miejscach na świecie i dziedzinach życia niegodnie, więc zupełnie nie rozumiem, dlaczego ktoś określił tę książkę jako powieść z dziedziny science-fiction. Nie przesadzajmy...

Przyznam, że byłam nastawiona dość neutralnie do tej książki. Nie oczekiwałam niczego wybitnego, ale nie myślałam też z góry, że będzie to coś kiepskiego. I okazało się to bardzo dobrym wyjściem, ponieważ książka wciągnęła mnie po kilkunastu pierwszych stronach i przepadłam. Pod tym względem naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła. Czytało się ją niezwykle szybko i przyjemnie.
Czekała ją śmierć, może najpierw tortury. Zaczęła wrzeszczeć, żeby dali jej jakiś narkotyk!  Gdy oprzytomniała - zaczęła już przyzwyczajać się do nagłej utraty i odzyskiwania świadomości - uzmysłowiła sobie kilka rzeczy. Że to ćpun z dredami stał przed nią, a potem za nią, i że w jego dłoni błysnęło stalowe ostrze. Zamknęła oczy od nagłego ataku mdłości - a potem adrenalina zamieniła się w jednej chwili w poczucie ulgi, a jej wnętrzności w wodę, bo zrozumiała, że nie poderżną jej gardła. Obcinali jej włosy. 
Akcja i napięcie utrzymywane jest przez całą powieść na równym poziomie, nie za wysokim, ale jednak czytelnik wyraźnie jest w stanie odczuć niepokój i niepewność towarzyszące mu podczas lektury. Ja miałam nawet wrażenie, że przeniosłam się i jestem razem z tymi młodymi kobietami w tamtym miejscu, niemalże czułam gorąc powietrza lub chłodny powiew wiatru i próbowałam razem z nimi dociec, dlaczego znalazły się tu, gdzie się znalazły.

Cała książka była naprawdę ciekawą lekturą, ale... Jej zakończenie tak mnie zdenerwowało, że musiałam podzielić się tym w relacjach na Instagramie. Dopiero po kilku dniach, kiedy nadal myślałam o tej książce, uświadomiłam sobie, że tak naprawdę pozostało niewyjaśnionych tyle wątków, że swobodnie można by było napisać kolejną jej część. Wkurzyłam się, że to, na co najbardziej czekałam i czego najbardziej chciałam się dowiedzieć, nie zostało wyjawione... Tak się nie kończy książek..

Mimo wszystko dobrze wspominam Naturalną kolej rzeczy i jeśli nie będziecie tylko oczekiwać czegoś wybitnego, to śmiało możecie po nią sięgać. Choć nie gwarantuję, że po skończeniu jej nie pomyślicie sobie, że zmarnowaliście czas, bo... Może po prostu przekonajcie się sami! :)

Ocena: ★★★★✩✩✩(6.5)
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu 

wtorek, 19 czerwca 2018

Zapytaj astronautę - Tim Peake


Muszę się przyznać, że kosmosem i gwiazdami byłam zafascynowana od zawsze. Jednak moja fascynacja nie sięgnęła tak daleko, żeby zagłębić się w astronomię, bo fizycznym freakiem nie byłam nigdy i fizyka do tej pory jest dla mnie czarną magią. Dlatego ogromnie zainteresowała mnie książka Zapytaj astronautę, w której to Tim Peake miał odpowiadać na pytania zadane mu przez zwykłych ludzi, czy takich jak my, ciekawych, jak działa kosmos. 

środa, 30 maja 2018

To na pewno nie jest bajka dla dzieci!!! | Niedźwiedź i słowik - Katherine Arden


Wyobraźcie sobie ziemię skutą lodem przez większość roku. I gęsty, ciemny las na niej. I jeszcze małą wioskę, dosłownie do kilkunastu domów. A w jednym z nich starsza Dunia opowiada bajkę o Morozce, błękitnookim demonie zimy - ulubioną bajkę Wasilisy. Rosjanie wierzą nie tylko w tę, ale także w inne i w obecność duszków chroniących ich gospodarstwa przed złem. Wasilisa - córka Piotra Władimirowicza - widzi bohaterów tych opowieści naprawdę, tak jak jej babka. Dba o duszki, dokarmia je, ponieważ wie, że bronią one domu, stajni, lasu... Jednak kiedy do wsi dociera Konstanty, pop i zaczyna wzywać ludzi od nawrócenia na bożą drogę, porzucając pogańskie wierzenia, na wioskę zaczynają spadać z czasem kolejne nieszczęścia, a drzemiące w lesie zło budzi się mimo trwającej zimy. Czy Wasilisa zdoła odkryć swoją moc na czas i będzie w stanie obronić swoją rodzinę? Przekonajcie się sami! 

Jedyne, czego się obawiałam przed lekturą tej powieści, to to, że okaże się, iż piękna okładka skrywa niepiękną treść. Moje obawy zostały jednak rozwiane już po pierwszym rozdziale. Zakochałam się w naprawdę baśniowym klimacie tej książki, który czuć w każdym słowie,  i jestem pod wrażeniem tego, jak udało się autorce taką atmosferę wyczarować. Poza tym język i styl, którym została napisana Niedźwiedź i słowik jest tak plastyczny, że czytelnik bez żadnego problemu sobie wszystko wyobraża, a wręcz już podczas lektury ma przed oczami gotowe obrazy. 

Ukrywała się w lesie albo w stajni. Domownik żałował, że jej nie ma, bardziej niż ktokolwiek inny, ponieważ dla niego nie zostawało nic poza okruszkami. 

Mimo baśniowego klimatu na pewno nie jest to książka dla młodszych czytelników. Kreacja świata i mroźnej zimy przez Katherine Arden jest na tyle skuteczna, że za każdym razem kiedy czytałam tę książkę, robiłam to pod kocem i starałam się tak dobierać sobie pory lektury, żeby nie było to tuż przed snem, bo jednak wizja demonów i upiorów w śnie, nie brzmi dla mnie zachęcająco. 

Przyjemnym zabiegiem i jednocześnie takim, który pozwala lepiej czytelnikowi poznać fabułę są retrospekcje na początku książki. Dzięki nim poznajemy historię babki Wasi i okoliczności, w jakich jej matka została wydana za mąż za Piotra Władimirowicza. 

Las był gęsty od cienia, coraz krótsze dni prędko przechodziły w noc, więc Wasia przyśpieszyła kroku. (...) Szła i szła, aż wreszcie zatrzymała się, marszcząc czoło. W lewo, przy szarej olszy, naokoło wielkiego starego wiązu i już powinna zobaczyć ojcowskie pola. Wędrowała tędy tysiące razy. Teraz jednak nie było ani olszy, ani wiązu, jedynie kępa świerków o czarnych igłach i mała zaśnieżona łączka. 

Nie wiem, co mogłabym jeszcze napisać. Może to, że książkę czyta się jednym tchem, rozdział za rozdziałem i ciężko jest się od niej oderwać. A gdybym teraz chciała wrócić do jakiegoś momentu to nawet ciężko mi to zrobić, bo dla mnie są one tak ścisłe ze sobą, że książka właściwie nawet nie składa się z pojedynczych kawałków jak patchwork, tylko od razu jest jednolitym materiałem , w tym przypadku opowieścią. Przepiękna historia o poświęceniu i odwadze, ale także o strachu i magii. Myślę, że uśmiechniecie się przy niej, ale także wzruszycie, jeśli jesteście wrażliwsi. Ale co pewne, poczujecie jej bajkowy klimat i grozę c h o ć raz. No ja nie mogę się doczekać kolejnej części! 

Ocena: ★★★★★★★★★
ZA MOŻLIWOŚĆ ZAPOZNANIA SIĘ Z "NIEDŹWIEDZIEM I SŁOWIKIEM" DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU MUZA. 




Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia