Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia książek i zdjęcia stosików zamieszczone na tym blogu, tj. Czytam z pasją, są mojego autorstwa. Zgodnie z DZ.U. z 1994r. nr 24 poz.83 mam prawo do ich ochrony i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wyraźnej zgody.

#36 15 dni bez głowy Dave Cousins

Tytuł: 15 dni bez głowy
Autor: Dave Cousins
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: YA!
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 288




Tajemnica jest jak walizka, którą trzeba stale ze sobą taszczyć. Codziennie wrzuca się do niej kolejne kłamstwa, a ona robi się coraz cięższa i coraz trudniej dźwigać ją samemu. 








Laurence ma piętnaście lat. Jego brat czasami udaje psa, a mam prawie nigdy nie jest trzeźwa. Chłopak musi kontrolować sytuację non stop, aby nikt nie dowiedział się, co dzieje się u niego w domu. Stara nie rzucać się w oczy i z czasem udaje mu się nawet zostać prawie niewidzialnym. Pewnego dnia jednak jego mama nie wraca do domu na noc. Chłopak przekonany jest zabalowała gdzieś i w zaniedbanym mieszkaniu pojawi się za dwa, trzy dni. Mija jednak tydzień, a ona nie wróciła do domu. Laurence zmuszony jest zadbać o młodszego brata i o to, żeby nikt nie dowiedział się o zniknięciu mamy. Ten okres będzie dla niego trudny i przyniesie mu wielu doświadczeń. 

15 dni bez głowy to już druga przeczytana przeze mnie książka autorstwa Dave'a Cousinsa. Pierwszą z nich była Czekając na Gonza. Jeżeli jesteście ciekawi, co pisałam o niej to recenzję znajdziecie TUTAJ. Jak się okazało 15 dni bez głowy jest debiutancką powieścią tego autora, czego nie da się wyczuć.

Lektura ta znalazła się na mojej liście 100 książek, które chcę przeczytać, ponieważ spodziewałam się wzruszającej historii, dobrze napisanej, czyli takiej, jakie lubię. Otrzymałam szokującą, napisaną słowami, które idealnie oddają stan rzeczy. Dave Cousins idealnie dobiera słowa. Można powiedzieć, że jest jak kompozytor, dobierający odpowiednie dźwięki, aby powstała określona melodia. Jego styl nie należy jednocześnie do tych najwybitniejszych i wyszukanych, wręcz przeciwnie - jest prosty i swobodny, a mimo to dojmujący.

Bardzo spodobali mi się bohaterowie 15 dni... Postać Jaya jest przegenialna! Chłopiec, który szczeka, gryzie ludzi - spotkaliście się już gdzieś z taki bohaterem? Albo Laurence czy jego mama, a nawet pan Buchan. Każda z tych postaci jest po prostu świetna. Chodzi mi tutaj o to, że została opisana w szczególny sposób, który pozwala wyrobić sobie o niej zdanie.

15 dni bez głowy to powieść, która porusza kilka poważnych aspektów. Są nimi alkoholizm, brak opieki rodzicielskiej, wychowywanie (jeżeli w tym przypadku w ogóle można to nazwać wychowywaniem) dzieci przez samotną matkę, po części także tęsknota za rodzicem. Nie jest to lekka lektura, po którą sięgniecie w ciepłe popołudnie. To pozycja, która szokuje, skłania do refleksji. Całkiem prawdopodobna historia o mocnej więzi między braćmi, o nieufności, o życiu w cieniu. Historia, która pokazuje, że czasami nie można tracić nadziei, bo los ma dla nas niespodziankę, która odmieni nasze życie.

Podsumowując: książka była dobra, ale nie wybitna. Nie zaskoczyła mnie niczym i nie zachwyciła. Bohaterowie szczególnie przypadli mi do gustu i cenię sobie ich oryginalność. Pomysł na fabułę też jest świetny i nietuzinkowy. Mimo to książka średnio mi spodobała i jeżeli chcecie poświęcić jej czas i sami przekonać się, jaka jest, to dajcie mi znać o tym po przeczytaniu ;)

Ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
- Przeczytam tyle. ile mam wzrostu - 2,2 cm





Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Historia wydaje się być interesująca, ale nie wiem, czy sięgnę po tę książkę, zwłaszcza, jeśli mówisz, że nie jest ona specjalna. Chyba lepiej poświęcić czas na coś innego w takim razie, prawda?

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgdaza się, lepiej przeczytać coś lepszego i nie tracić czasu ;)

      Usuń
  2. Również najpierw przeczytałam Gonza i cały czas poluję na pierwszą powieść Cousinsa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autora. Wydaje mi się, że "Czekając na Gonza" jest bardziej znaną i chyba też bardziej lubianą książką Cousinsa, dlatego zacznę od niej, a potem ewentualnie spróbuję z "15 dni bez głowy" :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)