5 filmów na wakacje | Oglądam z pasją

Udostępnij ten post


Wakacje to czas nie tylko na książki i seriale, ale także na filmy. na moim blogu pojawiały się już wcześniej propozycje filmowe, ale nigdy nie były oznaczone etykietą Oglądam z pasją, ale dzisiejszy post jest początkiem cyklu postów, które co jakiś czas będą się tutaj pojawiły, abym mogła dzielić się z Wami nie tylko opiniami o książkach, ale także o filmach czy serialach. A dzisiaj właśnie przyszłam do Was z pięcioma propozycjami filmów na wakacje. Jeżeli szukacie czegoś dobrego do obejrzenia w lipcowy czy sierpniowy wieczór, to koniecznie Was zapraszam! 

La la land (2017)
Mia jest początkującą aktorką, która w oczekiwaniu na szansę pracuje jako kelnerka. Sebastian to muzyk jazzowy, który zamiast nagrywać płyty, gra do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy drogi tych dwojga przetną się, połączy ich wspólne pragnienie, by zacząć wreszcie robić to, co kochają. Miłość dodaje im sił, ale gdy kariery zaczynają się wreszcie układać, coraz mniej jest czasu i sił dla siebie nawzajem. Czy uda im się ocalić uczucie, nie rezygnując z marzeń?

Jestem ogromną fanką Emmy Stone, Ryana Goslinga i musicali, więc La la land od razu podbił moje serce tuż po obejrzeniu zwiastuna. Jeżeli tak jak ja, kochacie filmy, gdzie muzyka stanowi jakby oddzielnego bohatera i jest bardzo ważna, to gorąco polecam Wam La la land - zdobywcę 6 Oscarów i 4 Złotych Globów.

Mamma mia (2008)
Film opowiada historię młodej i ślicznej Sophie, która niebawem ma wyjść za mąż. Dziewczyna chciałaby, aby do ślubnego kobierca zaprowadził ją jej ojciec. Problem w tym, że nigdy go nie poznała. Jej matka, Donna, zdradza tożsamość trzech mężczyzn, z którymi przed laty coś ją łączyło. Cała trójka zostaje zaproszona na ślub.

Kolejny musical, ale moi drodzy, muzyczne wakacje to dla mnie wakacje najwspanialsze. Kultowy musical z Meryl Streep, która jest moim autorytetem i ogromnie ją podziwiam, oraz Amandą Seyfried, którą również uwielbiam, z akcją dziejącą się w upalne lato prawdopodobnie (znawcą geografii nie jestem) w Grecji. Podpisuję się pod słowami kogoś z filmwebu - Wystarczy parę minut w towarzystwie tego rozkosznego kiczu, a noga sama zaczyna tupać z ekscytacji.

Nerve (2016)
Nerve zaczyna się od prostego pytania: jesteś Graczem czy Widzem? Z pozoru to niewinna gra online, polegająca na podejmowaniu wyzwań rzucanych przez Widzów. Jednak stawka szybko rośnie, a z nią ryzyko, które trzeba podjąć, by wygrać... czyli przeżyć. Vee ma już dość życia w cieniu swej kochającej popularność przyjaciółki Sydney. Pewnej nocy postanawia wyrwać się ze swego poukładanego świata i wyrusza do Nowego Jorku, by wziąć udział w Nerve. Wkrótce jednak Vee zdaje sobie sprawę, że stała się obiektem manipulacji. Jej internetowe konta zostają zhakowane, karty kredytowe zablokowane, a ona sama staje się więźniem Nerve. To już nie zabawa, a walka o życie na oczach milionów anonimowych Widzów.

Jeżeli poszukujecie czegoś trzymającego w napięciu, a jednocześnie z wyjątkowo przystojnymi aktorami to Nerve idealnie się nada. Warto go obejrzeć choćby ze względu na Dave'a Franco, którego możecie zobaczyć na gifie wyżej, czy Emmę Roberts, jeśli jesteście jej fanami. Film wspaniale zrobiony, świetny montaż i scenografia. Warty obejrzenia! 

Sierpień w hrabstwie Osage (2013)
Komedia obyczajowa "Sierpień w hrabstwie Osage" to zabarwione sarkastycznym humorem spojrzenie na trudną relację matki  i jej trzech dorosłych córek, które opuściły rodzinny dom, dystansując się od bliskich i od przeszłości. Pewnego dnia powracają i muszą zmierzyć się z emocjami, które niegdyś doprowadziły do niezgody. To film, który nie unikając wzruszeń opowiada uniwersalną historię o rodzinnych więzach. Jest w nim przejmująca prawda, ale także wielka nadzieja na to, że wspólnie przeżywany kryzys stanie się dla bohaterek początkiem rozwiązania konfliktów z przeszłości.

Tym razem coś cięższego, co porusza poważniejsze tematy i skupia się na relacjach w rodzinie. Kolejny film z Meryl Streep i z Benedictem Cumberbatchem. Wszyscy fani ostatniego mają okazję zobaczyć Benedicta w innej kreacji niż Sherlocka. Film nie najłatwiejszy w odbiorze, ale moim zdaniem warty zobaczenia i skłaniający do refleksji nad własnym stosunkiem do rodziny. 

Woda dla słoni (2011)
Jacob Jankowski to student weterynarii, który pod wpływem dramatycznych przeżyć jest zmuszony porzucić studia tuż przez ich ukończeniem. Dzięki zbiegowi okoliczności przyłącza się do wędrownego cyrku, gdzie rozpoczyna pracę jako weterynarz. Poznaje piękną Marlenę , która ujeżdża konie i jest żoną charyzmatycznego właściciela cyrku Augusta. Zaprzyjaźnia się też ze słonicą Rosie, inteligentnym zwierzęciem o ukrytych możliwościach.

Gdybym filmu nie oglądała, a zobaczyła gif wyżej z uroczym Robertem Pattinsonem, na pewno trafiłby na listę (film, nie Robert Pattinson) do obejrzenia w najbliższym czasie. Ale jeśli Robcio Was nie przekonał, to może mi się uda. Otóż główny bohater jest Polakiem i, co może Was zaskoczyć, w filmie są momenty, kiedy Robert, grający go, mówi po polsku. No i ta cyrkowa sceneria, nie kojarzy Wam się z latem? Poza tym film jest naprawdę wzruszający i przepięknie zrobiony, a kadry z niego to jakby oddzielne małe dzieła sztuki. Gorąco go Wam polecam! 

>>wszystkie opisy fabuły pochodzą z filmweb.pl<<

To wszystkie moje filmowe propozycje. Oczywiście niezależnie od pory roku są warte obejrzenia, ale polecam je szczególnie na lato. Jak mogliście zauważyć, w każdym z nich pojawił się aktor lub aktorka, którą uwielbiam i podziwiam. Mam nadzieję, że każdy z Was znalazł coś dla siebie i że cykl przypadnie Wam do gustu.

Jeżeli zdecydowaliście się obejrzeć któryś z tych filmów, koniecznie dajcie mi o tym znać w komentarzu. A jeśli już któryś obejrzeliście, napiszcie, czy podobał Wam się równie mocno jak mi. 
Trzymajcie się ciepło! 
Ana 

6 komentarzy :

  1. Chyba skuszę się na "La la land" i "Nerve" :) Co do drugiego tytułu miałam czytać najpierw książkę, ale chyba ją sobie odpuszczę i obejrzę ekranizację ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że książka jest dużo słabsza niż film, dlatego już nawet po nią nie sięgałam ;)

      Usuń
  2. Mamma mia oglądałam w szkole i bardzo mi się podobał. Idealny, lekki film

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę obczaić Nerve :D Na La la land byłam w kinie i szczerze mówiąc, nie porwał mnie :/

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę obejrzeć "La la land".
    Pozdrawiam.
    agataczytaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "La la land" nie podbił mojego serca. Nie zakochałam się w bohaterach, ich historia wydała mi się trochę śmieszna, a i muzyka nie poruszyła mnie do tego stopnia, aby nucić sobie piosenki bez zastanowienia. Uwielbiam musicale, a w tym zabrakło mi scen, które zapadną ludziom w pamięć i przejdą do historii kina.
    "Sierpień w hrabstwie Osage" jest świetny! Byłam pod wrażeniem gry aktorów, ale przede wszystkim historii, która zmuszała do myślenia i nie dała mi o sobie zapomnieć jeszcze kilka dni po seansie.
    "Woda dla słoni" jest urocza w swojej prostocie. Zakochałam się w scenografii i kostiumach, w historii i bohaterach. Nawet w słoniu! :) I może w końcu nadszedł czas, żebym przeczytała książkę.

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)