W pogoni za duchem i odpowiedziami na pytania | Byłam tu - Gayle Forman [51]

Udostępnij ten post



BYŁAM TU - GAYLE FORMAN
_______________________________________


Okresy ciemności przychodzą i odchodzą - czasem wspierane dużym wysiłkiem - ostatecznie pozwalajac słońcu świecić dalej. 




Nikt nie spodziewał się, że Meg popełni samobójstwo. Nikt nawet jej o to nie podejrzewał. Kiedy to nastąpiło wszyscy byli w szoku, a zwłaszcza jej przyjaciółka - Cody. Dziewczyna próbuje zrozumieć, czym kierowała się Meg. Poszukuje odpowiedzi na wciąż krążące pytania. Zmaga się z utratą i obwinia się, że nic nie zauważyła. Chęć znalezienia odpowiedzi skłania ją do wyruszenia w podróż śladami przyjaciółki. Cody w trakcie podróży "będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik". Nie wie, że stanie wobec prawdy o przyjaciółce, o samej sobie, a także wobec niebezpieczeństwa. 


Byłam tu to moje kolejne spotkanie z książkami Gayle Forman. Zostań, jeśli kochasz i Wróć, jeśli pamiętasz bardzo mi się spodobały. O tej pozycji słyszałam jednak różne opinie i dlatego miałam raczej pesymistyczne nastawienie i z niepewnością sięgnęłam po nią. To właśnie dzięki niej po raz kolejny odkryłam, że lepiej być mile zaskoczonym niż zawieść się. 

Samym zachęcającym mnie aspektem był fakt, że książka porusza temat samobójstwa, po który ja bardzo lubię sięgać w powieściach. Nie spodziewałam się, że autorka tak dobrze przeprowadzi akcję, aby czytelnik się nie zanudził. Wyszło jej to jednak całkiem okej. Były momenty, kiedy te opisy był troszkę nudnawe, ale wszystko razem całkiem spójnie wyszło. A i jeszcze humor! Czasami nie dało się nie śmiać. Myślę, że takie zestawienie poważnego tematu z odpowiednią dawką humoru bohaterów wyszło mimo wszystko bardzo fajnie. 

Styl autorki jest przystępny czytelnikowi i bardzo współczesny. Czasami AŻ ZA współczesny. Moim zdaniem wulgaryzmy i przekleństwa nie zawsze były potrzebne, ale na to dało się jeszcze przymknąć oko i przypisać to charakterom bohaterów. 

Jak już wspomniałam o bohaterach, to przejdźmy do nich. Nie byłam optymistycznie nastawiona do Cody. I jakoś jej nie polubiłam. Miałam wrażenie, że czasami jest zwyczajnie nierozsądna i głupia. Jej rozmyślania i chwilowa radykalność była momentami dość irytująca. Sytuację ratował jednak Dupek-Ben, którego, mimo że był dupkiem, bardzo polubiłam. 

Mam ochotę zaciągnąć się zapachem prześcieradeł. Jeśli to zrobię, może wszystko się odmieni. Ale jak długo można wstrzymywać oddech? W końcu bedę musiała wypuścić powietrze - i to będzie jak te poranki, kiedy budzę się, nie pamiętając. Ale potem sobie przypominam. 

Byłam tu pozytywnie mnie zaskoczyła. Okazała się powieścią o początkach przyjaźni, która powstała mimo niechęci jednej ze stron, powieścią o trudnościach i o tym, że łatwiej jest sobie z nimi radzić, kiedyś ktoś bliski jest obok. Wreszcie okazała się powieścią z wątkiem romantycznym w tle, którego można było się domyślić, już kiedy poznaliśmy tę postać, ale no cóż... Gayle Forman stworzyła świetne portrety osób: osoby, która podejmuje ostateczne rozwiązanie, osoby, która obwinia się, że nie zauważyła, że z jej przyjaciółką dzieje się coś złego oraz osoby, która ma w sobie wiele bólu i nie potrafi sobie wybaczyć. Byłam tu było naprawdę przyjemną, mimo tematu, lekturą. Razem z Cody rozwiązywaliśmy zagadkę Meg. Czytało się ją naprawdę szybko, więc jeżeli złapiecie ją gdzieś w bibliotece czy u koleżanki na półce, to sięgnijcie po nią. 

Ocena: 7,5

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)