Podsumowanie miesiąca #kwiecień2016

Udostępnij ten post

Tak, już dawno tego nie pisałam, więc może przypomnę Wam, jak zaczyna się takie posty? "Nie wierzę, że ten czas tak pędzi i mamy już maj". Dokładnie tak! Kwiecień nie zleciał wyjątkowo szybko, ale zdecydowanie szybciej niż sie spodziewałam. Nie czuję się z tym jakoś źle, bo zaczynałam go z myślą "oby do majówki", która dla mnie trwa aż 9 dni ♥ Okazał się miesiącem średnio pracowitym na szczęście i dość dobrym pod względem czytelniczym. Jeżeli jesteście ciekawi moich kwietniowych wyników to zapraszam!

*Post miał się pojawić już w niedzielę. Niestety, wyjechałam i zapomniałam go zaplanować. Także z małym opóźnieniem, ale jest*


PRZECZYTANE:
  1. Fangirl  Rainbow Rowell dokończona 8,5/10
  2. Makbet  William Szekspir bez oceny
  3. Czy wspomniałam, że Cię kocham?  Estelle Maskame 7,5/10
  4. Tylko Ty  Jasinda Wilder 7/10
  5. Klejnot  Amy Ewing niedokończona 

Kwiecień zaczęłam od Fangirl Rainbow Rowell, a raczej od jej skończenia. Kac książkowy przez kilka dni. Później sięgnęłam po Makbeta, który był moją lekturą. Poświęciłam jemu dwie godziny i całkiem mi się spodobał. Czy wspominałam, że Cię kocham? z początku jakoś ciężko mi się czytało, ale zakończenie się spodobało. A więcej możecie przeczytać w recenzji, do której link będziecie mieli poniżej w poście. Tylko Ty przeczytałam na tablecie, ponieważ pewna, że kupiłam sobie pierwszy tom, tzn. Tylko My wbrew wszystkiemu, okazało się, że to drugi tom i aby być "w temacie" chciałam przeczytać pierwszy. Na blogu nie pojawi się jej recenzja, ponieważ myślę, że jest ona przeznaczona dla osób w wieku 18 lat, a co najmniej 17 i nie chcę poświęcać jej całego posta. Spokojnie można ją zaliczyć do romansów, gorących romansów, ale jeżeli chodzi o historię to jest świetna, oczywiście pomijając te szczegółowe momenty. Po Klejnot sięgnęłam, nie będąc do końca pewna, czy dam radę go skończyć w kwietniu, nie dałam, ale przynajmniej nie zmarnowałam tych kilku dni. Recenzja już wkrótce. 

W sumie wszystko złożyło się na bardzo dobry wynik, czyli 1315 stron, 9,3 cm grubości i średniej ocenie 7,6. W kwietniu opublikowałam na blogu 8 postów, w tym recenzje:
Pojawił się także post z serii Wobec Klawiatury o dawaczce drugich szans. Już ostatecznie pożegnałam się z Zimą. A także zaprosiłam Was na mojego drugiego bloga, który będzie moim rocznym projektem






Po lewej stronie możecie zobaczyć moje skromne zdobycze z okazji Światowego Dnia Książki. Jedna kupiona na stronie księgarni nieprzeczytane.pl - Wszystkie jasne światła, książka której czytałam fenomenalną recenzję Klaudii z bloga Claudlez, a drugą, którą chciałam przeczytać ze względu na cytaty, które co jakiś czas pojawiają się gdzieś na fejsbukowej grupie Z jakiej książki? XD




Tak jak pisałam w podsumowaniu marca, trochę poprawiłam się na blogu, oczywiście pomijając ostatni tydzień. Maj mam nadzieję, że będzie równie okazały jak kwiecień. Dajcie znać, jak Wasze kwietniowe wyniki.

Życzę udanego popołudnia i współczuję tym, którzy jutro wracają do szkoły <3 


4 komentarze :

  1. Gratuluję wyniku jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek :)
    "Fangirl" mam w planach, już zapowiedziałam dawno koleżance, że jestem następna w kolejce do pożyczenia! :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I koniecznie zabieraj się szybciutko za Fangirl, jak już ją dostaniesz w swoje łapki :D
      Ściskam,
      Ana ♥

      Usuń
  2. Świetny wynik! Mój wynik jest..szkoda gadać XD
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Nie czytamy przecież na wyścigi, nie liczy się ilość, ale jakość ;)
      Ściskam! ;*
      Ana

      Usuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)