W ulubieńcach 2016 roku | Will Grayson, Will Grayson - John Green & David Levithan [79]

Udostępnij ten post


Gdy coś się raz stłucze, nie da się tego z powrotem skleić. Ponieważ gubią się gdzieś małe kawałeczki i krawędzie nie pasują do siebie, nawet gdyby chciały. Cały kształt się zmienia. 

Czy zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje gdzieś tam ktoś, kto ma tak samo na imię i nazwisko jak wy? Moje nazwisko nie jest szczególnie wyjątkowe, ale imię, z którym go połączono, zdecydowanie zmniejsza szansę na to, że znajdę kobietę nazywającą się tak, jak ja. Ale to nie post o mnie, a o książce Will Grayson, Will Grayson autorstwa dwóch panów Johna Greena i Davida Levithana.

Pewnego wieczoru Will Grayson spotyka w Chicago Willa Graysona. Nie ma mowy o pomyłce. Naprawdę nazywają się tak samo! Do tej pory nie mieli pojęcia o swoim istnieniu. Jednak ten jeden wieczór zmienia bieg ich życia. Dla każdego z nich zaczyna coś nowego. Na swojej ścieżce spotkają wiele nieporozumień i przeszkód, a w finale wszystko doprowadzi do najbardziej fenomenalnego musicalu w historii liceów. 

Dość długo zbierałam się do tej pozycji i naprawdę żałuję, bo dosłownie zakochałam się w tej książce i trafiła ona do moich ulubieńców nie tylko 2016 roku, ale także ponadczasowych. 

Pierwsze trzydzieści stron wcale nie zachęciło mnie do kontynuowania lektury. Jednak rozdział Willa od Levithana, który był  drugi w kolejności, całkowicie mnie pochłonął i wiedziałam, że nie odłożę tej książki tak szybko. Z każdym rozdziałem zakochiwałam się coraz bardziej i w postaciach, i w samej fabule. Nawet nie zorientowałam się, kiedy minęłam połowę, a później dotarłam błyskawicznie wręcz do końca.

Postacie obu Willów są niesamowicie wykreowane. Obydwóch  polubiłam i chciałabym poznać, gdyby istnieli w rzeczywistym świecie. W rozdziałach Willa od Greena najbardziej polubiłam jednak nie samego głównego bohatera, a  jego przyjaciółkę Jane. Sam Will był momentami lekko irytujący, mogę jednak powiedzieć, że po części go rozumiałam. Will od Levithana natomiast od razu zdobył moją sympatię. Jego humor jest niesamowity i to w jego fragmentach częściej zaznaczałam cytaty. 

Jeżeli chodzi o zakończenie, to nie jest to takie zakończenie, po którym nie wiemy co zrobić ze swoim życiem albo łapią nas rozkminy na życiowe tematy, nie. To zakończenie, po którym czujemy pewien rodzaj konsternacji, ale tej pozytywnej, Osobiście trochę żałowałam, że to koniec. Przywiązałam się do bohaterów, co nie zdarza mi się tak znowu często i naprawdę przykro mi było, że nie będę nadal z nimi. Z pewnością wrócę jeszcze do Willa Graysona, Willa Graysona i to nie raz. 

Autorzy tej pozycji poruszają tutaj temat, który poniekąd jest nadal trochę traktowany jako temat tabu. Homoseksualizm jest zdecydowanie bardziej powszechną orientacją niż kilkanaście lat temu, a mimo to nadal spotyka się z nietolerancją. I cieszę się niezmiernie, że autorzy nie boją się o tym pisać i w ten sposób skłaniają do zmiany myślenia. 

Will Grayson, Will Grayson to wynik niesamowitej współpracy dwóch autorów. Stworzyli książkę, w której odnaleźć można mnóstwo cytatów nie tylko wartościowych, ale również tych zabawnych. I za to mam ochotę zbić im piąteczki! 👋 Muzyka i musical, do którego to wszystko zmierza, jest naprawdę dobrym elementem i bardzo mi się spodobał. Szanuję zdanie osób, którym ta książka nie przypadła do gustu, ja jednak zakochałam się i polecam Was serdecznie! 

Ocena: 9,5/10



2 komentarze :

  1. Muszę zacząć od tego, że zrobiłaś przepiękne zdjęcie, zakochałam się w nim <3 Ogólnie jednak niespecjalnie ciągnie mnie do Will Grayson, Will Grayson, bo książki Greena trochę mi się przejadły, wszystkie są oparte właściwie na tym samym schemacie. Choć Davida Levithana bardzo lubię i może właśnie dla niego spróbuję się przekonać do sięgnięcia po tę powieść ;)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  2. Johna Greena czytałam tylko "Gwiazd naszych wina" ale chyba będę musiała sięgnąć po więcej książek tego autora w tym "Will Grayson, Wil Grayson" :))

    http://biblioteczka-madelineee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)