Listy do zimy #2 - II edycja

Udostępnij ten post


12 lutego 2017r. 
Droga, Zimo!
     Od ostatniego listu minęło dokładnie dwa miesiące. I owszem, myślałam już kilkakrotnie, żeby się do Ciebie odezwać, ale wciąż coś mi wypadało. Jednak postanowiłam, że dzisiaj zrobię to na pewno. Mam Ci trochę do opowiedzenia! 
     Zacznę od tego, że w ferie, które skończyły się tydzień temu, sporo odpoczęłam i udało mi się przeczytać dwie i pół książki, co jest według mnie całkiem dobrym wynikiem. Pierwszy tydzień po feriach był mega męczący, a następny zapowiada się jeszcze gorszy. 
     Nie powiem, Zimo, że cokolwiek mi ułatwiłaś. Zesłałaś groźny mróz i dziesiątki centymetrów śniegu, co tylko opóźniało moje powroty do domu przez nieodśnieżone chodniki i powodowało senność przy uczeniu się czegokolwiek. Więc pod tym względem było koszmarnie, jednak właśnie w tym tygodniu dowiedziałam się, że jednak z koleżanek z mojej klasy ogląda SKAM i teraz obie się ekscytujemy wszystkim, co z tym związane. Dobrze jest mieć kogoś z kim możesz dzielić swoją ekscytację. 
     Te dwa pierwsze miesiące roku 2017 były dla mnie dość łaskawe i cieszę się z tego niezmiernie. I rzeczywiście, kiedy piszę do Ciebie pierwszy raz od ostatniego, jest lepiej. Dzięki za kciuki!! 
      Pozdrów swoich przyjaciół - Mróz i Śnieg. Miłego rządzenia przez następny miesiąc. Trzymaj się! 

Ściskam, 
Ana 

*seria inspirowana filmikami Carrie Hope Fletcher*

2 komentarze :

  1. Szczezrze uwielbiam zimę ale nie będę miała jej tego za złe jak sobie pójdzie. Za zimno, za ciężko, nic się nie chce 😶 A list piękny 💕

    mikilovebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, ja też nie będę miała jej tego za złe. Dziękuję za miłe słowa!! <3
      Ściskam,
      Ana

      Usuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)