#23 Eleonora & Park - Rainbow Rowell

Udostępnij ten post

Tytuł: Eleonora i Park
Autor: Rainbow Rowell
Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Moondrive
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 360




Dobry Boże, Eleonoro, natychmiast przestań! Oślepiasz mnie! To dlatego się prawie nie uśmiechasz? Bo twój uśmiech ma zbyt wielką moc dla zwykłego śmiertelnika?







Eleonora to nowa uczennica. Ma rude włosy i kilkanaście zbędnych kilogramów. Już swojego pierwszego dnia w szkole staje się obiektem kpin. Nie bierze jednak tego do siebie. Po krótkim czasie znajduje obrońcę. 
Park - szkolny outsider, Azjata. Jest zmuszony siedzieć w autobusie z rudowłosą, z której wszyscy się śmieją. Jest zdezorientowany, kiedy zauważa, że Eleonora czyta jego komiksy przez ramię, ale podoba mu się to. 

Chyba nie da się tutaj opowiedzieć inaczej o fabule, żeby nie zdradzić jakiejś znaczącej informacji. Kiedy zabieramy się za czytanie tej książki, dobrze jest, jeśli znamy tylko nieliczne elementy. 
Po Eleonorze i Parku spodziewałam się naprawdę wiele, ponieważ książka w niezwykle krótkim czasie opanowała cały Internet i księgarnie. Rozgłos wokół niej trwał naprawdę długo, zresztą nie wiem, czy nadal nie jest ogłaszana hitem. Muszę przyznać się, że zawiodłam się na niej. Spodziewałam się naprawdę poruszającej, intrygującej opowieści, a dostałam... j a k ą ś powieść z wątkiem romantycznym. Nie zżyłam się z bohaterami. Książkę skończyłam w 2 dni i myślę, że jeszcze długo do niej nie wrócę. 
Nie jest ona jednak taka zła. Spodobała mi się oryginalność bohaterów. Nie czytałam jeszcze książki, w której byliby oni tacy różni! Autorka umiarkowanie opisywała całą akcję i nie pozwoliła, żeby czytelnik domyślił się zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jest całkowicie niespodziewane. Spodobał mi się jej styl, więc na pewno sięgnę jeszcze po jej książki. 

Eleonora i Park to idealna książka na lato. Czyta się szybko i lekko. Niepowiązanie się czytelnika z bohaterami można wykorzystać na korzyść autorki - w ten sposób, może od razu sięgnąć po kolejną książkę. Ta pozycja była przyjemną lekturą, ale myślę, że odłożę ją na półkę na kilka lat, aż zapomnę, o czym opowiada.

Ach! I jeszcze jedna uwaga! Polskie wydanie jest po prostu urocze. Ma miziuśną (w księgarniach określają ją chyba jako "skórzaną") okładkę. Przestrzegam Was jednak, żebyście na nią uważali, bo niesamowicie szybko się brudzi :(
*Jeśli wiecie jak czyścić takie okładki to dajcie mi znać w komentarzu, proszę ;)*

Ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
1. Wyzwanie książkowe 2015 - Książka, która została wydana w 2015 roku, Książka, którą mam, ale nie przeczytałam                                          
2. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 2,2 cm

9 komentarzy :

  1. Jeszcze nie jestem przekonana co do tej książki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tylko i wyłącznie moje zdanie ;) Możesz sama przekonać się, jak jest. Wielu osobom się spodobała ;)

      Usuń
  2. Mnie zauroczyła bez reszty. Pisałam o tym na moim blogu (dianabookgeek.blogspot.com).
    Czytałam, zanim stała się popularna, więc nie oczekiwałam zbyt wiele. To sprawiło, że naprawdę mnie zachwyciła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, może to troche wina tego rozgłosu. Niestety nie będę mogła przeczytać jej, jak wtedy zanim stała się popularna :(
      Ściskam! ;)

      Usuń
  3. Kiedyś miałam tą książkę w rękach, ale jednak zrezygnowałam, teraz żałuje, bo chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i zgadzam się z twoją opinią, pozdrawiam!
    Zapraszam - http://countrywithbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji czytać tej książki, ale w najbliższym czasie zamierzam to zmienić :D. /Juliet♥

    Pozdrawiam i zapraszam na bloga ☺:
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie przeczytałam tej książki, ale zachęciłaś mnie do jej przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie lektura tej książki była naprawdę niesamowitą przygodą - to taka młodzieżówka w starym stylu, który w dodatku całkowicie mi odpowiada. :) Wiele osób mówi, że jest przesłodzona, ale ja tak nie uważam, bo przecież historia Eleonory wcale różowa nie jest. No i zakończenie... Do dziś uważam, że jest bardzo nie fair. ;)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)