Listy do zimy #5

Udostępnij ten post


Droga Zimo!

Wreszcie dotarłaś i do nas! Twój przyjaciel Śnieg także. Na zewnątrz bielutko, czasami mroźnie, czasami troszkę cieplej. I mimo że prawdopodobnie będę miała zapalenie oskrzeli albo gardła przez to całe zimno (wspominałam, że go nie cierpię) to bardzo cieszę się, że jest tak klimatycznie! 
Jeżeli uda mi się w ferie, które są już za 5 dni, wyjechać do lasu to na pewno zrobię mnóstwo zdjęć. A właśnie, co do ferii - wolne mam już od 22 stycznia ♥ Dwa tygodnie i trzy dni wolnego! Czy to nie brzmi cudownie? Mam tyle planów. Może jednak uda mi się  to wszystko zrobić.
Jeżeli ciekawi Cię, czy nadal tak dużo myślę, muszę przyznać, że chyba zawsze będę już wspominać ten okres w moim życiu, tymbardziej, że tak wiele rzeczy i miejsc będzie mi go przypominać. Wszystko jednak dzieje się po coś, więc i to miało jakiś cel. Może z czasem uda mi się wypracować odpowiedni dystans do tej sprawy. W każdym razie o tym myślę mniej. Teraz większość mojej głowy zapełniają "rozkminy" dotyczące ocen, szkoły, ludzi i samej mnie. Jak wiele jeszcze pracy muszę wykonać nad sobą... Zastanawiam się, dlaczego wciąż przytrafiają mi się rzeczy, których nie potrafię zrozumieć? To staje się uciążliwe, a z moją osobowością to mieszanka wybuchowa. Troszkę się rozpisałam, ale już kończę. 
Zimo, dbaj o siebie i zostań u nas jak najdłużej (no do lutego). Nie bądź tak często zła, bo złość piękności szkodzi, a ludzie naprawdę bardzo marzną przez Twoje mrozy pełne gniewu. Trzymaj się, droga! Ściskam! 
Ana ♥

*seria inspirowana filmikami Carrie Hope Fletcher*

2 komentarze :

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)