Kim jest ta autorka bloga Czytam z pasją? [Blogmas 6]

Udostępnij ten post


Wykorzystując moment, że dzisiaj są Mikołajki, chciałabym sprawić Wam mały prezent i podzielić się z Wami kolejnymi faktami dotyczącymi mnie, czyli właśnie autorki bloga Czytam z pasją. Mam nadzieję, że spodoba Wam się inicjatywa poznania mnie. Tak więc zaczynajmy.


- Kim ona jest? 
- To uzależniona dziewczyna. 
- Od czego? - ktoś pyta z oburzeniem. 
- Od książek, herbaty, cytatów, ciepłych skarpetek, indie rocka i ogólnie rzecz biorąc muzyki. 

Oto pisze do Was nastolatka, której życie jest nudzącą rutyną i która chce to zmienić. Blog w pewnej części jej to umożliwia. Zmienia się ze zwykłej dobrze uczącej się nastolatki na nastolatkę, która dobrze się uczy, ale prowadzi bloga i dzieli się swoją pasją z innymi. To już jest coś innego niż zwykle.  Jeżeli ktoś spytałby ją, co dało jej blogowanie, odpowiedziałaby, że nauczyło wytrwałości, pracy nad sobą i cierpliwości. Jest zadowolona ze swojego postępu, jaki zrobiła od początku pisania na blogu. Świadomość, że zdarzały się miesiące, kiedy nie pisała zbyt dużo, sprawia, że nie chce do dopuścić do tego po raz kolejny. Miewa momentami dołki, z których podnosi się i dalej koczy przez życie, ucząc się na błędach. Ma 16 lat i jest osobą, która potrzebuje być uświadamiana o swojej wartości, o tym, że ktoś za nią tęskni, że komuś na niej zależy. Panicznie boi się ciemności, śmierci, ciasnych miejsc i wysokości, co jest absurdalne, bo mieszka na 5. piętrze. Nastolatka, która kochał Halsey, Broods, Amber Run, Seafret, Blackbear, The Wombats. Cieszy się z małych rzeczy, takich jak ulubiona piosenka, kolejny obserwator na blogu czy nowy komentarz, odwołanie geografii czy fizyki, z którą nie radzi sobie zbyt dobrze. Łatwo się irytuje, co niejednokrotnie przyciąga uwagę innych ludzi. Jest indywidualistką, najchętniej pracuje sama. Lubi samotność i czerpie z niej energię, jak to mają w zwyczaju introwertycy. Rozmyśla nad wszystkim, co tylko się da. Rozpracowuje nawet to, czego nie da się rozpracować. W s z y s t k o rozkłada do czynników pierwszych. Tańczy w szkole lub śpiewa, słysząc ulubioną piosenkę w radiowęźle. Krzyczy lub piszczy na holu, kiedy się ekscytuje lub irytuje. Sypie sarkazmem z rękawa i jak twierdzą jej znajomi ma odpowiedź na wszystko. Nie wiedzą jednak, że sarkazm jest formą obrony przez kolejnymi atakami ludzi, których doświadczyła dawno temu. Pisze w przypływie weny. Wieczory spędza z książką i herbatą w weekend, a w tygodniu z lekcjami lub nauką, herbatą i ulubioną playlistą. Od kilku lat tworzy własną biblioteczkę, która z roku na rok powiększa się o kilka książek. Uwielbia ślicznie opakowane prezenty i właśnie takie daje każdemu, dopracowane pod każdym względem. Zawsze lubiła sztukę, ale chyba sztuka nie bardzo lubi ją. Chce malować lub wyklejać, rysować, pisać, ale czas i niejednokrotnie brak umiejętności jej na to nie pozwalają. Od zawsze starająca się nie podążać za masą i być inna niż wszyscy. To stąd te dziwne ubrania, które nosił tata lub mama w młodości,  buty, muzyka. To stąd te obsesje: kaktusy, kolorowe skarpetki, new indie, seriale, pełna organizacja. Od zawsze przywiązana do rodziny i szybko przywiązująca się do obcych. Niejednokrotnie zraniona przez ludzi postanowiła, powoli się wycofywać i tak przez ostatnie miesiące wymieniona na końcu cecha się zmieniła. Już nie przywiązuje się, raczej buduje mur, odpowiednio gruby w zależności od intuicji. Uwielbia porządek i przejrzyste i czytelne notatki. Kocha filmy, na których może się rozpłakać - melodramaty, dramaty, komedie romantyczne. Od trzeciej klasy szkoły podstawowej prowadzi pamiętnik. Pomaga jej to w chwytaniu najlepszych chwil swojego życia. W tym roku zaczęła prowadzić słoik ze wspomnieniami. Skrupulatnie dorzuca tam kolejne karteczki i drobne rzeczy. Uwielbia kolorowe mazaki, długopisy, karteczki, zeszyty z uroczymi okładkami i zawsze je kupuje, mimo że w domu ma inne - podobne, nadal nie używane. Jej piórnik waży prawie 0,5 kilograma i stanowi wypożyczalnie długopisów dla całej klasy. Najlepsza siostra na świecie, która zawsze służy pomocą. Całkiem okej córka, która nie zawsze zgadza się z rodzicami i której stylu ubierania jej mama nadal nie może pojąć. Mająca wiele wspaniałych wspomnień z dzieciństwa. Uwielbiająca robić zdjęcia wszystkiemu. Musielibyście zobaczyć zdjęcia z jej wycieczek. Jest na nich wszystko - pojedyncze drzewo, porośnięta bluszczem wieża, widok z okna autobusu, kiedy jechała na wycieczkę. 
Tak, to właśnie do Was pisze ta dziwaczna, pochłaniająca dziennie hektolitry herbaty, zamknięta w sobie, lecz powoli otwierająca się na ludzi, dziewczyna.

Mam nadzieję, że ten post - inny niż dotychczas - spodoba Wam się i przybliży Wam w dużym stopniu moją osobą. Własnie taka jestem i nie mam zamiaru się zmieniać, bo jeśli ludzie mnie kochają, to za to jaka jestem. Życzę Wam ciepłego wieczoru i ściskam najmocniej! ♥

/Autorka bloga Czytam z pasją


PS
Przypominam także, że możecie znaleźć mnie na Facebooku, Instagramie i lubimyczytać.pl 

2 komentarze :

  1. Czesc Ami! Nie wiem jak trafilam na Twoj blog, nie pamietam kiedy, ale od jakiegos czasu dostaje powiadomienia o Twoich postach i.... czytam. Wprawdzie jestem o dekade starsza od Ciebie, ale czuje sie tak jakbym powrocila myslami do swoich nastoletnich czasow. Ja nie prowadzilam bloga, bo zwyczajnie nie mialam wtedy internetu w domu, ale rowniez czytalam sporo ksiazek, wszedzie gdzie sie dalo. Ksiazki pozostaly do dzis i dzielne radze sobie godzenie ich z mezem, dzieckiem, domem, doktoratem i po prostu zyciem. Zycze Ci tego samego - abys nigdy nie zrezygnowala ze swoich marzen i idealow.

    Pozdrawiam!
    Barbara, autorka raczkujacego bloga Cornusowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za tak miłe słowa!
      Pozdrawiam,
      Ami

      Usuń

Znajdziesz chwilę, żeby po przeczytaniu posta napisać kilka słów? Będę bardzo wdzięczna! :)